Wyobraźcie sobie taką scenę: budujecie najpotężniejsze centra danych w historii ludzkości, a nagle Teheran mówi „sprawdzam” i publikuje satelitarne zdjęcia waszej dumy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Projekt Stargate, za którym stoją OpenAI, SoftBank i Oracle, właśnie wylądował w samym centrum geopolitycznego kotła między USA a Iranem. Czy ChatGPT przetrwa tę próbę ognia, czy może jego serwery zamienią się w kupę złomu?
TL;DR
- Stargate to gigantyczna inwestycja rzędu 500 mld USD w infrastrukturę AI, zainicjowana przez OpenAI, SoftBank i Oracle w styczniu 2025 roku
- Władze Iranu otwarcie grożą atakami na ośrodki Stargate w ZEA w odwecie za deklaracje Donalda Trumpa dotyczące irańskiej infrastruktury
- Nagranie opublikowane przez IRGC zawiera ujęcia satelitarne centrum w Abu Dhabi z ironicznym komentarzem pod adresem Google
- Wcześniejsze ataki rakietowe uszkodziły już infrastrukturę AWS w Bahrajnie oraz ośrodki Oracle w Dubaju
- Projekt Stargate zmaga się z opóźnieniami wynikającymi z problemów finansowych i taryf celnych, a teraz dochodzi do tego realne zagrożenie militarne
Stargate – gigantyczny plan na erę AI
Projekt Stargate wystartował z wielką pompą w styczniu 2025 roku, niemal natychmiast po drugiej inauguracji Donalda Trumpa. Giganci tacy jak OpenAI, SoftBank oraz Oracle ogłosili światu plan zainwestowania 500 miliardów dolarów w budowę infrastruktury dedykowanej sztucznej inteligencji, koncentrując się na USA, ale nie zapominając o kluczowych lokalizacjach zagranicznych. Całe przedsięwzięcie miało dostarczyć moc obliczeniową liczoną w gigawatach, niezbędną do trenowania modeli nowej generacji, czego dowodem były plany budowy pięciu potężnych ośrodków w Stanach Zjednoczonych ogłoszone we wrześniu tego samego roku.
Droga do realizacji tych wizji nie była jednak usłana różami. Branżowe media, w tym The Verge i Wired, regularnie donosiły o tarciach między partnerami, problemach z domknięciem finansowania oraz rosnących kosztach wynikających z nowych taryf handlowych. Mimo tych przeciwności machina ruszyła – w Michigan rozpoczęto prace z Oracle, a flagowy projekt o mocy 1 GW w Abu Dhabi miał stać się najważniejszym przyczółkiem AI poza granicami Ameryki. Jak pisaliśmy wcześniej o prądzie dla Stargate, ta infrastruktura miała być prawdziwym silnikiem napędowym dla rozwoju dużych modeli językowych.
Dzisiaj widać w tym wszystkim gorzką ironię losu. Zamiast skupiać się na optymalizacji chipów i zabezpieczaniu dostaw energii, inżynierowie i stratedzy muszą nagle przeprosić się z projektowaniem schronów i systemów obrony przeciwrakietowej.
Wojna w Zatoce: Trump kontra Teheran
Prawdziwy pożar wybuchł w lutym 2026 roku, kiedy Iran zdecydował się na zablokowanie Cieśniny Ormuz – wąskiego gardła światowego handlu, przez które przepływa kluczowa część globalnych dostaw ropy. Donald Trump nie bawił się w dyplomację i postawił twarde ultimatum: albo cieśnina zostanie otwarta do wtorku, albo USA uderzą w irańskie elektrownie i zakłady odsalania wody. To podręcznikowy przykład eskalacji, gdzie Amerykanie bronią swoich interesów ekonomicznych, a Iran szuka czułych punktów przeciwnika.
Teheran nie zamierzał dłuższego czasu pozostawać dłużny i zapowiedział odwet na amerykańskiej infrastrukturze energetycznej oraz technologicznej w regionie. Co ciekawe, celem nie stały się wyłącznie bazy wojskowe, ale przede wszystkim centra danych USA zlokalizowane w ZEA, Bahrajnie czy Dubaju. Ta nowa forma wojny hybrydowej już przyniosła pierwsze efekty w postaci uderzeń rakietowych, które skutecznie paraliżują lokalne łańcuchy dostaw.
Dla sektora AI to brutalne zderzenie z rzeczywistością. Do tej pory dane płynęły przez światłowody bez większych przeszkód, a jedynym zmartwieniem była latencja. Teraz okazuje się, że wielka geopolityka potrafi namieszać w chmurze szybciej niż jakikolwiek błąd w kodzie.
Irańska groźba: wideo z satelitą na Stargate
Pod koniec tygodnia do sieci trafiło nagranie, które wywołało ciarki na plecach managerów z Doliny Krzemowej. Widzimy na nim wirujący globus, szybki zoom na plac budowy Stargate w ZEA i wymowny napis: „nic nie ukryje się przed naszym wzrokiem, choć ukryte przez Google”. Autorem tych słów jest Ebrahim Zolfaghari, rzecznik irańskich sił zbrojnych, który jasno wskazał cel: centrum danych w Abu Dhabi, wyceniane na 30 miliardów dolarów i dysponujące mocą 1 GW.
To nie są jedynie czcze pogróżki wygłaszane na potrzeby wewnętrznej propagandy – Iran wprost wymienia Stargate w jednym szeregu z infrastrukturą AWS i Oracle. TechCrunch informuje, że materiał zaczął krążyć w mediach społecznościowych w niedzielę, budząc niepokój inwestorów.
Kompletne unicestwienie – tak radykalnie niektóre źródła zbliżone do Teheranu opisują planowany los tych cyfrowych twierdz.
Sam Altman jeszcze niedawno z entuzjazmem opowiadał o postępach prac budowlanych w Michigan, jednak Bliski Wschód to zupełnie inna kategoria ryzyka, na którą nawet najbardziej zaawansowane modele AI nie były przygotowane.
Już leciały rakiety: AWS i Oracle pod ostrzałem
Wojna o dominację w chmurze przestała być metaforą i stała się krwawą rzeczywistością jeszcze zanim Stargate osiągnął pełną operacyjność. Irańskie rakiety oraz drony Shahed uderzyły w centra Amazon Web Services w Bahrajnie i ZEA tuż przed świtem 1 marca. Raporty wskazują na poważne uszkodzenia w trzecim ośrodku AWS, natomiast placówka Oracle w Dubaju stała się celem bezpośredniego trafienia, co wywołało chaos w lokalnych usługach cyfrowych.
Iran gra w otwarte karty i nie zamierza ukrywać swoich intencji: zaledwie tydzień temu na liście potencjalnych celów pojawiły się takie marki jak Nvidia oraz Apple. To przemyślana strategia – centra danych to miękkie cele, których zniszczenie paraliżuje rozwój AI i usługi chmurowe bez konieczności angażowania się w pełnoskalową konfrontację militarną. Lista strat rośnie, a ubezpieczyciele z przerażeniem patrzą na rozwój wypadków.
Oto główne uderzenia w infrastrukturę technologiczną odnotowane w ostatnim czasie:
- AWS Bahrajn i ZEA: dotkliwe zniszczenia spowodowane atakami dronów Shahed,
- Oracle Dubaj: bezpośrednie trafienie rakietowe paraliżujące systemy,
- Groźby pod adresem Nvidia i Apple: na razie bez potwierdzonych trafień.
Dodatkowe incydenty w Jordanii i Arabii Saudyjskiej potwierdzają, że mamy do czynienia z szeroko zakrojonym planem destabilizacji regionu.
Co to znaczy dla AI i OpenAI?
Stargate miał stanowić fundament nowej ery – plan zakładał 7 GW mocy w samych USA, globalną ekspansję oraz strategiczne umowy z Samsungiem i SK Hynix na dostawy nowoczesnych pamięci. Jednak rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia. Opóźnienia wywołane taryfami Trumpa oraz wewnętrzne tarcia w OpenAI, które doprowadziły do reorganizacji zespołów, to tylko wierzchołek góry lodowej w porównaniu z zagrożeniem rakietowym.
Przedstawiciele zaangażowanych firm nabrali wody w usta – na ten moment brakuje oficjalnych komentarzy ze strony OpenAI czy Oracle. Branża jednak wyraźnie odczuwa presję: budowa centrów w tym regionie kusiła tanim prądem i dostępem do nowych rynków, ale dzisiaj ryzyko geopolityczne wydaje się przeważać nad korzyściami. Czy giganci zdecydują się na odwrót i przeniesienie operacji do USA? Taki ruch drastycznie podniesie koszty, zwłaszcza że łańcuchy dostaw już teraz ledwo dychają przez blokadę Cieśniny Ormuz.
Największą ironią pozostaje fakt, że sztuczna inteligencja, która miała pomagać nam przewidywać i gasić konflikty, sama stała się jednym z głównych celów na wojennej mapie. OpenAI musi teraz błyskawicznie nauczyć się inwestować w systemy obrony fizycznej, a nie tylko w kolejne jednostki GPU.
Źródła:
TechCrunch, The Verge, Wired, Ars Technica, Tom’s Hardware (wszystkie anglojęzyczne źródła z kwietnia 2026 i wcześniejsze o Stargate)
