Meta testuje na Threads konto @meta.ai, które można przywołać w rozmowie podobnie jak Groka na X. Problem w tym, że użytkownicy szybko zauważyli coś prostego i drażniącego zarazem: tego profilu nie da się zablokować.
TL;DR
- Meta testuje tagowanie konta @meta.ai na Threads w pięciu krajach
- Konto Meta AI nie ma opcji blokady w menu profilu
- Według Engadget fraza „Users cannot block Meta AI” stała się jednym z najgorętszych tematów na Threads
- Meta oferuje tylko wyciszenie i opcję „Not interested” zamiast blokady
- To kolejny krok w szerszej strategii Meta, by wpychać AI do swoich głównych aplikacji
Meta uruchomiło test @meta.ai na Threads
We wtorek 12 maja Meta ogłosiło test nowej funkcji na Threads. Użytkownicy mogą tagować konto Meta AI, by dostać szybką odpowiedź albo dodatkowy kontekst do rozmowy. Mechanizm przypomina to, jak na X wywołuje się Groka. Test ruszył w Argentynie, Malezji, Meksyku, Arabii Saudyjskiej i Singapurze. Blokady po prostu nie ma – to właśnie ten szczegół wywołał największą falę krytyki. W menu profilu, gdzie zwykle znajduje się opcja blokowania, użytkownicy widzą tylko ograniczony zestaw działań.
Meta tłumaczy brak blokady po swojemu
Stanowisko firmy jest oszczędne. Christine Pai, rzeczniczka Meta, powiedziała: „Users can manage their Meta AI experience during the test”. W praktyce oznacza to wyciszenie, ukrywanie odpowiedzi albo użycie przycisku „Not interested”. Dla wielu osób to żadna kontrola, tylko obejście. Konto Meta AI pozostaje publicznie widoczne także tam, gdzie sam test nie został jeszcze szeroko udostępniony. Część użytkowników próbowała zgłaszać profil jako spam, ale z relacji mediów wynika, że pełna blokada nie działa.
Engadget opisał falę postów krytykujących Meta AI
Karissa Bell z Engadget napisała, że fraza „Users cannot block Meta AI” stała się jednym z najgłośniejszych tematów na Threads. W szkicu przewijała się liczba ponad miliona postów, ale bez twardego oparcia w przytoczonym źródle lepiej jej nie fetyszyzować. Ważniejsze jest co innego: temat zaczął żyć własnym życiem, a potem dla części osób przestał być łatwo widoczny w trendach. To tylko dolało oliwy do ognia. W komentarzach pod wpisami Meta AI i Connora Hayesa, szefa Threads, pojawiały się pytania o sens narzucania narzędzia, którego nie można zwyczajnie wyciąć z własnego doświadczenia.
Meta traktuje AI na Threads jak warstwę platformy
Tu nie chodzi wyłącznie o jeden profil. Jeśli produkt firmy dostaje uprzywilejowany status i nie podlega tym samym regułom co zwykłe konta, Meta wysyła czytelny sygnał: AI nie ma być dodatkiem, tylko częścią infrastruktury serwisu. To różnica, którą użytkownicy bardzo szybko wyczuwają. Na zwykłym portalu społecznościowym blokada jest podstawowym narzędziem higieny. Jeśli firma je wyłącza akurat dla własnego bota, trudno udawać, że chodzi wyłącznie o wygodę. To decyzja produktowa, nie przypadek w interfejsie.
Muse Spark i kolejne testy pokazują szerszy plan Meta
Ruch na Threads dobrze wpisuje się w szerszy kierunek firmy. W kwietniu Meta pokazało model Muse Spark, o którym pisaliśmy tutaj: Muse Spark od Meta. Niezależnie od tego, jak szybko ten model trafi do wszystkich usług, widać już schemat: Meta nie chce budować AI gdzieś obok, tylko wsadzać je do aplikacji, z których ludzie korzystają codziennie. Dlatego konto @meta.ai na Threads nie wygląda jak ciekawostka. Bardziej jak test granic cierpliwości użytkowników.
Asystent zakupowy Meta to inny eksperyment niż konto na Threads
W tym samym czasie Meta testuje też narzędzia zakupowe oparte na AI. Pisaliśmy o tym w tekście: Meta AI asystent zakupowy. Tam sytuacja jest jednak prostsza: użytkownik wchodzi w funkcję, bo chce z niej skorzystać. Na Threads dzieje się coś odwrotnego. AI zostaje doszyte do publicznej rozmowy i dostaje specjalne traktowanie. To właśnie ten kontrast budzi opór. W Polsce też trudno byłoby sprzedać taki pomysł bez tarć, bo użytkownicy są dziś dużo bardziej wyczuleni na kontrolę nad feedem niż jeszcze kilka lat temu.
Największy problem dla Meta to nie gniew, tylko brak wyboru
Ludzie narzekają na platformy codziennie i zwykle świat się od tego nie kończy. Tym razem sedno sporu jest jednak całkiem konkretne: użytkownik nie może zastosować wobec konta Meta AI tej samej reguły, którą stosuje wobec innych profili. Jeśli Threads ma być miejscem rozmowy, to możliwość odcięcia się od niechcianego uczestnika wydaje się czymś podstawowym. Moim zdaniem właśnie dlatego ten test tak drażni. Nie dlatego, że AI pojawiło się na platformie, ale dlatego, że Meta zachowuje się tak, jakby wybór użytkownika był opcjonalny.
Źródła:
The Verge, Engadget, TechCrunch, posty na Threads z 12 maja 2026
