OpenAI znowu przestawia meble, ale tym razem zmiana wygląda na większą niż zwykłe roszady w schemacie organizacyjnym. Z ujawnionego przez The Verge wewnętrznego memo wynika, że Greg Brockman ma prowadzić całość produktów, a firma chce zbudować jedną platformę agentową zamiast rozwijać osobno ChatGPT i Codex.
TL;DR
- Greg Brockman ma przejąć nadzór nad całością produktów OpenAI
- Z ujawnionego memo wynika, że OpenAI chce rozwijać jedną „single agentic platform” łączącą ChatGPT i Codex
- Pod Brockmanem mają działać cztery obszary: produkt i platforma, enterprise, consumer oraz infrastruktura
- Ruch wpisuje się w koncentrację OpenAI na obszarach, które mają szybciej przynosić przychody
- Fidji Simo pozostaje nieobecna z powodów zdrowotnych
Co OpenAI ogłosiło 15 maja 2026?
15 maja 2026 OpenAI miało rozesłać wewnętrzne memo, które później opisała Hayden Field z The Verge. Z tego dokumentu wynika, że Greg Brockman przejmuje produkty i ma nadzorować budowę jednej platformy agentowej.
Najważniejsza zmiana dotyczy połączenia zespołów odpowiedzialnych za ChatGPT i Codex. W memo pada sformułowanie o strategii „go all-in on AI agents” oraz budowie „unified agentic experience for all”. Jeśli ten kierunek się utrzyma, OpenAI odchodzi od kilku równoległych ścieżek produktowych na rzecz jednego, wspólnego frontu.
Jak OpenAI rozpisuje cztery filary pod Gregiem Brockmanem?
W opisywanym memo Greg Brockman dzieli organizację na cztery obszary. Pierwszy to core product and platform, którym ma kierować Thibault Sottiaux, wcześniej związany z Codex. Drugi to critical enterprise industries pod kierownictwem Nicka Turleya, kojarzonego dotąd z ChatGPT.
Trzeci filar, consumer, obejmuje m.in. zdrowie, handel i finanse osobiste; ten obszar ma prowadzić Ashley Alexander. Czwarty to infrastruktura, reklamy, data science i growth, przekazane Vijayowi Raji. Układ jest prostszy niż wcześniej, a to zwykle oznacza próbę skrócenia drogi od decyzji do wdrożenia.
Dlaczego to właśnie Greg Brockman dostał tę rolę?
Formalnie to awans, ale w praktyce raczej zalegalizowanie stanu faktycznego. Z tekstu wynika, że po nieobecności Fidji Simo to Greg Brockman i tak miał już większy wpływ na kierunek produktów oraz zaplecze skalowania.
OpenAI stawia więc na współzałożyciela, który rozumie jednocześnie badania i stronę biznesową. W memo Brockman pisze o celu „bring agents to ChatGPT scale, in order to give individuals and organizations significantly more value”. To sygnał polityczny wewnątrz firmy: teraz liczy się nie tyle kolejny eksperyment, ile dowiezienie produktu na dużą skalę.
Co OpenAI próbuje ugrać przed kolejnym etapem wzrostu?
Najprostsza odpowiedź brzmi: porządek i monetyzację. OpenAI od dawna działa między laboratorium badawczym a firmą produktową i bywało, że te dwa światy ciągnęły w różne strony. Połączenie ChatGPT i Codex wygląda więc jak próba uproszczenia oferty.
W źródłach wskazanych przy artykule pojawiają się też Bloomberg i Reuters, ale bez konkretnego, datowanego potwierdzenia nie da się uczciwie przesądzić, czy chodzi już o przygotowania do IPO w określonym terminie. Bezpieczniej powiedzieć tak: firma szuka przychodów tam, gdzie AI da się sprzedać szybciej, czyli w narzędziach dla firm, kodowaniu i usługach wokół produktywności.
Co to oznacza dla użytkowników ChatGPT i Codex?
Jeśli plan się powiedzie, granica między ChatGPT a Codex zacznie znikać. Zamiast dwóch osobnych doświadczeń OpenAI chce zaoferować jedną aplikację, w której ten sam agent pomoże rozmawiać, pisać kod, wykonywać zadania i obsługiwać integracje.
Na razie OpenAI nie podało harmonogramu wdrożenia. W szkicu pojawiała się sugestia o „efektach jeszcze latem”, ale bez twardego źródła lepiej tego nie traktować jak zapowiedzi. Dla użytkowników to ważne głównie z jednego powodu: zmieni się nie tylko interfejs, ale też sposób myślenia o produkcie. W Polsce taki ruch byłby czytelny także biznesowo, bo firmy płacące za kilka narzędzi AI zwykle wolą jeden abonament niż trzy rozproszone usługi.
Jak rynek czyta ruch OpenAI i co zrobi konkurencja?
Ten ruch można czytać dwojako. Z jednej strony OpenAI porządkuje chaos organizacyjny. Z drugiej pokazuje, że wierzy w model, w którym agent staje się głównym interfejsem do pracy z AI, a nie tylko dodatkiem do czatu.
To ważne także dla konkurencji. Anthropic, Google i Microsoft rozwijają własne ścieżki agentowe, ale OpenAI ma przewagę w skali użytkowników ChatGPT. Jeśli Greg Brockman faktycznie dowiezie wspólną platformę, presja na resztę rynku mocno wzrośnie. A jeśli nie dowiezie, ta reorganizacja zostanie zapamiętana jako kolejna ładna prezentacja z firmowego memo. Zobacz: Greg Brockman coraz częściej jest dziś czytany nie jako techniczny współzałożyciel, ale jako jedna z twarzy strategii OpenAI.
Źródła:
The Verge, Hayden Field, OpenAI internal memo dated May 15, 2026, Bloomberg, Reuters
