Studenci w Wielkiej Brytanii korzystają z AI częściej niż większość innych grup, ale właśnie oni najczęściej mówią też o lęku przed utratą pracy i społecznymi skutkami automatyzacji. Nowy sondaż King’s College London pokazuje ciekawy zgrzyt: im bliżej codziennego używania tych narzędzi, tym mniej zachwytu, a więcej niepokoju.

TL;DR

  • 34 proc. studentów uniwersytetów w Wielkiej Brytanii uważa, że AI spowoduje niepokoje społeczne przez masową utratę miejsc pracy
  • 77 proc. studentów korzysta z AI przynajmniej kilka razy w miesiącu, w tym 27 proc. codziennie
  • Ponad połowa studentów jest przekonana, że skutki utraty miejsc pracy będą gorsze niż w zwykłej recesji
  • Tylko 36 proc. studentów czuje się faktycznie przygotowanych przez uczelnie na rynek pracy w erze AI
  • Mężczyźni wśród studentów są znacznie bardziej optymistyczni wobec AI niż kobiety i reszta społeczeństwa

Jak King’s College London zbadało nastroje wobec AI

Badanie przygotowane przez King’s Institute for Artificial Intelligence i KCL Policy Institute objęło cztery grupy w Wielkiej Brytanii: 1000 studentów, 1000 młodych osób w wieku 16–29 lat, 500 pracodawców i 2000 osób z ogółu społeczeństwa. Według opisu przywoływanego przez brytyjskie media to pierwsza odsłona regularnego badania postaw wobec sztucznej inteligencji. 34 proc. studentów uznało, że AI może likwidować miejsca pracy tak szybko, iż doprowadzi to do niepokojów społecznych. W całej populacji ten odsetek wyniósł 22 proc. Bobby Duffy z KCL Policy Institute mówił przy okazji publikacji wyników, że w debacie o AI częściej widać dziś lęk niż entuzjazm, szczególnie wokół stanowisk na poziomie entry-level.

Dlaczego studenci używający AI patrzą na nią z większym dystansem

Tu jest najciekawszy paradoks całego sondażu. Studenci należą do najaktywniejszych użytkowników narzędzi AI: 77 proc. korzysta z nich co najmniej kilka razy w miesiącu, a 27 proc. codziennie. Jednocześnie to właśnie oni częściej niż reszta społeczeństwa spodziewają się, że automatyzacja uderzy w początek kariery zawodowej. Częste użycie AI nie przełożyło się więc na większy spokój. Raczej na bardziej trzeźwy obraz tego, co te narzędzia już robią z nauką, pracą i oczekiwaniami wobec młodych ludzi.

Co studenci mówią o uczelniach i przygotowaniu do rynku pracy

W badaniu widać też wyraźną lukę między codziennym używaniem AI a poczuciem przygotowania do pracy. Tylko 36 proc. studentów deklaruje, że uczelnia realnie przygotowuje ich do rynku pracy w erze AI. Jednocześnie 60 proc. uważa, że uniwersytety w zasadzie mogłyby to zrobić lepiej. Luka kompetencyjna nie dotyczy więc tylko obsługi narzędzi, ale też tego, jak odróżniać sensowne użycie AI od zwykłego zrzucania myślenia na model. W polskim kontekście ten problem też brzmi znajomo: firmy od miesięcy mówią o absolwentach, którzy potrafią użyć chatbota, ale gorzej radzą sobie z weryfikacją odpowiedzi i pracą na źródłach.

Jakie różnice między kobietami i mężczyznami pokazuje sondaż KCL

Sondaż pokazuje wyraźny podział płciowy w ocenach AI. Wśród studiujących mężczyzn 52 proc. uważa AI za zjawisko pozytywne dla ludzkości. Studiujące kobiety częściej wskazują zagrożenia i częściej mówią, że AI nie poprawia ich zdolności samodzielnego myślenia. Różnica płciowa przewija się przez kilka pytań, więc nie wygląda na przypadek. To ważne, bo dyskusja o AI bywa przedstawiana tak, jakby wszyscy młodzi użytkownicy reagowali podobnie. Ten sondaż pokazuje, że to po prostu nieprawda.

Jak studenci wypadają na tle pracodawców i reszty społeczeństwa

W porównaniu z innymi badanymi grupami studenci wypadają bardziej nerwowo niż ogół społeczeństwa i bardziej pesymistycznie niż młodzi ludzie w wieku 16–29 lat, którzy nie studiują. To może sugerować, że sama obecność na uczelni nie uspokaja, tylko zwiększa świadomość tego, jak kruche mogą być pierwsze lata kariery. Studenci są bardziej pesymistyczni także dlatego, że patrzą na AI jednocześnie jako użytkownicy i przyszli pracownicy. Taka mieszanka zwykle odbiera technologii cały marketingowy połysk.

Co te wyniki mówią o rynku pracy w Wielkiej Brytanii

Najmocniejszy wniosek nie brzmi: „studenci boją się technologii”. Bardziej chodzi o to, że młodzi ludzie nie bardzo wierzą, iż instytucje nadążają za zmianą. Jeśli osoby najczęściej używające AI jednocześnie najmocniej obawiają się skutków dla zatrudnienia, to problemem nie jest sama nowinka technologiczna, tylko brak wiary w miękkie lądowanie. Niepokój o start kariery może więc rosnąć szybciej niż same możliwości narzędzi. Dla uczelni i polityki publicznej to niezbyt wygodny sygnał: nie wystarczy dodać zajęć o promptach, jeśli studenci nie widzą, jak przełoży się to na realne bezpieczeństwo zawodowe.

Źródła:

The Guardian, The Independent, Times Higher Education, EdTech Innovation Hub, Yahoo News UK

Najczęściej zadawane pytania