Yann LeCun, laureat Nagrody Turinga i postać, której w świecie AI nikomu nie trzeba przedstawiać, nie zamierza odpoczywać po odejściu z Meta. Jego najnowsze dziecko, AMI Labs, właśnie rozbiło bank, zgarniając 1,03 miliarda dolarów na rozwój tzw. modeli świata. Mowa o sztucznej inteligencji, która uczy się praw rządzących rzeczywistością, a nie tylko bezmyślnego mielenia tekstu. Brzmi jak plan podboju świata, ale Alexandre LeBrun, CEO firmy, studzi emocje: to nie jest sprint po szybką kasę, a morderczy maraton.

TL;DR

  • AMI Labs pozyskało 1,03 mld USD przy wycenie pre-money na poziomie 3,5 mld USD
  • Technologia opiera się na JEPA – autorskiej architekturze wspólnego osadzenia predykcyjnego LeCuna
  • W składzie zarządu same gwiazdy: LeCun jako chairman, LeBrun w roli CEO oraz Solly z Meta jako COO
  • Pierwszym partnerem strategicznym została firma Nabla, działająca w sektorze zdrowia cyfrowego
  • Strategia zakłada publikacje naukowe i open source, bez parcia na błyskawiczną komercjalizację

Ogromna runda i co za nią stoi

AMI Labs, paryski startup z ambicjami sięgającymi gwiazd, właśnie domknął rundę finansowania opiewającą na 1,03 miliarda dolarów, co przy wycenie pre-money rzędu 3,5 miliarda robi wrażenie nawet w Dolinie Krzemowej. Początkowy plan zakładał zebranie 500 milionów euro, jednak inwestorzy ustawili się w kolejce, a popyt znacznie przewyższył podaż. Na czele grupy kapitałowej stanęły takie tuzy jak Cathay Innovation, Greycroft, Hiro Capital, HV Capital oraz Bezos Expeditions. Do zabawy dołączyły też korporacyjne giganty: NVIDIA, Samsung, Temasek, Toyota Ventures, a listę zamykają aniołowie biznesu pokroju Tima Bernersa-Lee, Marka Cubana czy Erica Schmidta.

To nie jest ślepy traf – inwestorzy czują pismo nosem i widzą potencjał w tej technologicznej niszy. Alexandre LeBrun, CEO i były szef Nabla, stawia sprawę jasno: lwia część środków zostanie przepalona na moce obliczeniowe i ściąganie największych talentów z rynku. Firma już teraz rozstawia swoje macki w Paryżu, Nowym Jorku (gdzie LeCun wciąż wykłada na NYU), Montrealu i Singapurze. Nie brakuje też szczypty sarkazmu – LeBrun żartuje, że za pół roku co drugi startup zacznie się mienić twórcą „modeli świata”, byle tylko łatwiej wyciągnąć kasę od funduszy venture capital.

„AMI Labs to ambitny projekt, bo zaczyna od badań podstawowych. Nie wypuścimy produktu za trzy miesiące” – ucina spekulacje o szybkim debiucie LeBrun.

Zespół marzeń z Meta i nie tylko

Obecność Yanna LeCuna w roli chairmana działa na topowych inżynierów jak magnes. Do ekipy dołączył właśnie Laurent Solly, dotychczasowy wiceprezes Meta na Europę, który obejmie stery jako COO. Za naukowe fundamenty odpowiada Saining Xie (Chief Science Officer), a innowacjami pokieruje Pascale Fung. Nadzór nad samymi modelami świata sprawuje Michael Rabbat, kolejny uciekinier z Meta, piastujący stanowisko VP.

Taki skład personalny to w zasadzie gwarancja sukcesu przy zbieraniu funduszy. LeBrun, mający za sobą przedsiębiorcze boje w Nabla, doskonale poznał wady dużych modeli językowych – z ich skłonnością do halucynacji na czele, co w medycynie może mieć opłakane skutki. Teraz stawia wszystko na jedną kartę: AI, które rozumie fizykę i zasady rządzące otoczeniem. Zespół stawia na jakość, a nie na masową rekrutację, budując elitarną jednostkę do zadań specjalnych.

Z takimi nazwiskami na pokładzie AMI Labs ma potężną przewagę startową. LeCun od lat wbija szpilki w LLM-y, wytykając im brak zrozumienia rzeczywistości. Teraz wreszcie buduje realną alternatywę z ludźmi, którzy doskonale czują jego wizję przyszłości sztucznej inteligencji.

Modele świata i JEPA w praktyce

Czym właściwie są te mityczne modele świata? To systemy AI uczące się dynamiki otoczenia na podstawie danych wizualnych i sensorycznych, a nie tylko mielenia gigabajtów tekstu. AMI Labs fundamentuje swoje działania na architekturze JEPA (Joint-Embedding Predictive Architecture), którą LeCun zaprezentował światu w 2022 roku. Zamiast mozolnie generować każdy piksel obrazu, JEPA przewiduje abstrakcyjne reprezentacje ukryte (latentne), co jest nie tylko wydajniejsze, ale i pozwala uniknąć kompromitujących halucynacji.

LeCun przekonuje, że to jedyna słuszna droga do osiągnięcia ludzkiego poziomu inteligencji: maszyny muszą umieć przewidywać konsekwencje swoich działań w świecie fizycznym. W strukturach Meta testowano już model I-JEPA na materiałach wideo, co przyniosło obiecujące rezultaty w kwestii rozumienia scen. Teraz AMI Labs chce to przeskalować na grunt komercyjny, choć LeBrun studzi zapał, szacując, że na gotowe produkty poczekamy jeszcze lata.

Kluczowe zalety JEPA to drastycznie mniejsze zapotrzebowanie na energię i znacznie lepsza zdolność do generalizacji wiedzy. Dzięki temu skrajne przypadki, czyli nietypowe sytuacje, w których tradycyjne LLM-y kompletnie się gubią, dla modeli świata nie powinny stanowić większego problemu.

Partnerzy i droga do rynku

Pierwszym poważnym poligonem doświadczalnym będzie Nabla – startup z branży cyfrowego zdrowia, w którym LeBrun pełni funkcję chairmana. W medycynie błędy i zmyślone fakty generowane przez AI mogą kosztować życie, dlatego modele świata oparte na JEPA mają tam wprowadzić nową jakość i realną ocenę sytuacji. AMI Labs planuje wczesne testy z wybranymi klientami, by na bieżąco zasysać dane z prawdziwego świata.

Firma nie wykazuje nerwowości w kwestii generowania przychodów, skupiając się niemal wyłącznie na badaniach. Strategia zakłada regularne publikowanie prac naukowych oraz udostępnianie kodu w modelu open source, co ma pomóc w budowie całego ekosystemu wokół nowej technologii. LeBrun, czerpiąc z doświadczeń w FAIR Meta, doskonale wie, że otwartość to najszybszy katalizator postępu. Z kolei azjatycki przyczółek w Singapurze ma być oknem wystawowym na tamtejszy rynek.

„Nie da się zrozumieć świata, siedząc w zamkniętym laboratorium. Potrzebujemy realnych danych i weryfikacji w terenie” – podkreśla CEO AMI Labs.

Konkurencja w segmencie world models

AMI Labs nie operuje w próżni. Miesiąc temu World Labs, za którym stoi Fei-Fei Li, również zgarnęło miliard dolarów, a europejski gracz SpAItial pozyskał 13 milionów w rundzie finansowania zalążkowego, co jak na warunki Starego Kontynentu jest solidnym wynikiem. Wszystkie te podmioty celują w tzw. inteligencję przestrzenną (spatial intelligence) i zaawansowane symulacje 3D.

Oto jak prezentują się najważniejsze ruchy kapitałowe w tej branży:

Firma Finansowanie Wycena/Status Data
AMI Labs 1,03 mld USD pre-money 3,5 mld USD marzec 2026
World Labs (Fei-Fei Li) 1 mld USD luty 2026
SpAItial 13 mln USD runda zalążkowa wcześniej

Zestawienie ostatnich rund finansowania firm rozwijających modele świata.

Choć AMI Labs wyróżnia się skalą finansowania i gwiazdorskim zespołem, konkurencja nie śpi. LeCun wieszczy nadchodzący boom na modele świata, który – ironicznie – może stać się kolejnym modnym hasłem, tak jak stało się to z „generative AI”. Otwartym pozostaje pytanie, czy modele świata zdołają zdetronizować LLM-y, czy też pozostaną jedynie zaawansowanym narzędziem dla wąskiej grupy specjalistów.

Źródła: TechCrunch (główne źródło), Wired, arXiv (o JEPA i Causal-JEPA), Reuters (World Labs funding)

Najczęściej zadawane pytania