Wyobraź sobie, że tworzysz postać w grze edukacyjnej, by nastolatki omijały prawicowy ekstremizm szerokim łukiem. A tu nagle ta sama postać staje się idolką memiarzy z prawicy, generowaną przez sztuczną inteligencję w nieskończonych wariacjach – ironia na poziomie mistrzowskim.

Skąd wzięła się Amelia i jej oryginalna rola?

Amelia narodziła się w grze przeglądarkowej „Pathways: Navigating the Internet and Extremism”, stworzonej przez firmę Shout Out UK we współpracy z radą miasta Hull. Projekt finansowało brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office), a celem było ostrzeganie nastolatków w wieku 13-18 lat z regionu Yorkshire przed pociągiem do skrajnie prawicowych idei. Gra miała prostą formę: gracze wcielali się w uczniów college’u i podejmowali decyzje w scenariuszach, jak pobieranie potencjalnie ekstremistycznych treści czy udział w wiecu z Amelią – fioletowowłosą dziewczyną w stylu goth, noszącą małą brytyjską flagę i protestującą przeciw zmianom społecznym oraz „erozji brytyjskich wartości”.

Niektóre wybory prowadziły do skierowania pod program Prevent, rządowy mechanizm przeciwdziałający terroryzmowi, który odciągnął już blisko 6000 osób od ekstremizmu. Matteo Bergamini, założyciel i szef Shout Out UK, podkreśla, że gra nie była samodzielna – miała służyć w klasach z materiałami dydaktycznymi. Feedback z grup fokusowych i szkół był pozytywny, dostosowany do lokalnych zagrożeń. Ale kto by pomyślał, że taka prosta animacja wybuchnie poza kontrolą?

Gra ostatecznie zniknęła z sieci, ale oryginalna Amelia pozostała symbolem nieudanej misji.

Jak prawica przechwyciła postać i zrobiła z niej memową gwiazdę?

Fenomen zaczął się 9 stycznia na platformie X, gdy anonimowe konto znane z prawicowych treści wrzuciło post z Amelią – obejrzany 1,4 miliona razy według analizy firmy Logically, monitorującej dezinformację. Użytkownicy szybko wzięli się do pracy, generując memy z pomocą narzędzia Grok od xAI – chatbotu dostępnego na X. Amelia zaczęła przechadzać się po Londynie czy Izbie Gmin, deklarując miłość do Anglii i ostrzegając przed „militarnymi muzułmanami” czy migrantami z Trzeciego Świata. W jednym klipie zaczepia ją brodaty mężczyzna w islamskim stroju za jedzenie kiełbasy wieprzowej.

Memy ewoluowały w dzikie wariacje: wersja w stylu mangi, inspirowana Wallace’em i Gromitem, spotkania z postaciami z „Father Ted” czy Harry’ego Pottera – zawsze z rasistowskimi tekstami i prawicowym przekazem. To pokazuje, jak Grok ułatwia masową produkcję treści. Teraz wychodzi poza niszowe bańki, trafiając na Facebooka i dalej.

Prawicowi komentatorzy widzą w tym klasyczną sytuację, która odniosła odwrotny skutek: rząd chciał zrobić z niej negatywny wzór, a wyszła urocza goth girl, którą młodzi faceci obrali za maskotkę nacjonalizmu.

Eksplozja popularności: od 500 do 11 tysięcy postów dziennie

Wolumen „Amelia-postingu” rośnie lawinowo: od średnio 500 dziennie na starcie do około 10 tysięcy od 15 stycznia, gdy trafiła do międzynarodowej publiki. Środą padł rekord – 11 137 postów tylko na X. Analiza Logically wskazuje na skoordynowane działania, a posty zyskują trakcję poza prawicą – nawet trolle memowi (tzw. shitposterzy) i fani lekkich prowokacji dołączają do zabawy.

Siddharth Venkataramakrishnan z Institute for Strategic Dialogue (ISD) zauważa międzynarodowy zasięg: „To trafia w sedno dysydenckiej skrajnej prawicy – poza mainstreamem politycznym, od prowokatorów po fanów memów. Kluczowe jest seksualizowane obrazowanie, celowane głównie w młodych mężczyzn”.

Posty często podkreślają patriotyzm Amelii jako coś normalnego, kontrastując z rządową narracją o ekstremizmie. To pokazuje, jak algorytmy social mediów pompują takie trendy poza silosami.

Kryptowaluta Amelii: monetyzacja mema i retweet Muska

Surrealny twist: powstała kryptowaluta Amelia, którą prawicowi użytkownicy próbują spieniężyć viralem. Środą Elon Musk retweetnął konto promujące token – gest, który podbił zainteresowanie. Matteo Bergamini alarmuje: „Widzimy monetyzację nienawiści”, wskazując na grupy na Telegramie, gdzie Chińczycy koordynują sztuczną pompę wartości, by zarobić.

Shout Out UK oberwało falą nienawistnych maili, w tym gróźb śmierci – zgłoszonych policji. Firma broni się, że gra nie potępia pytań o masową migrację, ale kontekst został wypaczony. To klasyczny przykład, jak memy przeradzają się w biznes.

Póki co token nie eksplodował jak Dogecoin, ale pokazuje, jak AI i social media mieszają propagandę z kryptowalutami.

Reakcje twórców i szersze wnioski dla walki z ekstremizmem

Bergamini nie kryje zaskoczenia tempem i poziomem skomplikowania powstających memów:

„To dowód na to, jak kluczowa – ale i ryzykowna – jest nasza praca. Koordynacja działań grup żerujących na nienawiści stoi na niezwykle wysokim poziomie”.

Krytycy wytykają twórcom fatalny błąd wizerunkowy: obsadzenie w roli czarnego charakteru uroczej „goth girl” zamiast strachu wzbudziło sympatię. Brytyjskie MSW (Home Office) dystansuje się od sprawy, podkreślając, że projekt był niezależny. Z kolei instytut ISD widzi w Amelii symbol cyfrowego podziemia, funkcjonującego całkowicie poza głównym nurtem.

Przypadek ten obnaża pułapki wykorzystania AI w propagandzie. Łatwość generowania treści sprawia, że pierwotny przekaz można błyskawicznie przechwycić i odwrócić. Rządowa kampania antyekstremistyczna stała się memicznym orężem w rękach przeciwnika – to bolesna lekcja dla każdego, kto próbuje kontrolować narrację w erze chatbotów.

Źródła: The Guardian (główny artykuł), Logically (analiza), Institute for Strategic Dialogue (ISD), Shout Out UK, UnHerd, The Blaze, posty z X (Grok, użytkownicy)