Wyobraź sobie zegar, który tyka coraz szybciej w stronę północy – symbolicznego momentu upadku ludzkości. Tym razem Bulletin Naukowców Atomowych przesunął wskazówki na 85 sekund przed godziną zero. To wynik bliższy katastrofie niż kiedykolwiek wcześniej. Eksperci obwiniają agresywny nacjonalizm Rosji, Chin i USA, ale też rosnące, niekontrolowane zagrożenia płynące ze strony sztucznej inteligencji. Czy tym razem politycy w końcu wyciągną wnioski, zanim usłyszymy ostatni gong?

Czym jest Zegar Zagłady i jak dotarł do 85 sekund?

Zegar Zagłady (Doomsday Clock), powołany do życia w 1947 roku przez Bulletin of the Atomic Scientists, od dekad służy jako ponure ostrzeżenie przed technologiami, które sami stworzyliśmy. Symbolizuje on bliskość globalnej katastrofy – mitycznej północy – wywołanej początkowo przez arsenały nuklearne, a z czasem także przez zmiany klimatu czy biotechnologię. Najbezpieczniej czuliśmy się w 1991 roku, gdy po zakończeniu zimnej wojny i redukcji zbrojeń zegar wskazywał 17 minut do północy. Jednak od 2020 roku liczymy już tylko sekundy: najpierw 100, potem 90 w 2023 roku przez inwazję na Ukrainę, 89 w 2025, aż do dzisiejszego, rekordowego wyniku 85 sekund.

Przesunięcie wskazówek o kolejne cztery sekundy w ciągu ostatniego roku to bezpośredni efekt braku globalnego przywództwa i całkowitego załamania współpracy międzynarodowej. Naukowcy z zarządu ds. nauki i bezpieczeństwa, którym kieruje Daniel Holz z Uniwersytetu Chicago, alarmują, że świat podzielił się na wrogie obozy w myśl zasady „my kontra oni”. Ryzyko nuklearne, rekordowe ocieplenie planety i technologie takie jak AI tylko pogłębiają ten chaos. Ironia losu polega na tym, że zegar cofnie się tylko wtedy, gdy światowi liderzy zaczną grać do jednej bramki.

Historia uczy, że taki zwrot jest możliwy – po upadku żelaznej kurtyny wskazówki cofnięto o wiele minut. Niestety dziś nacjonalistyczne autokracje w USA, Rosji i Chinach stawiają na brutalną rywalizację zamiast na konstruktywny dialog.

Nuklearne konflikty na krawędzi: Ukraina, Indie-Pakistan i Iran

To właśnie zagrożenia nuklearne stanowią fundament obecnego przesunięcia zegara. Wojna Rosja-Ukraina trwa już trzeci rok, przynosząc nowe, niebezpieczne taktyki: drony naruszające przestrzeń powietrzną krajów NATO oraz coraz mniej subtelne groźby atomowe. Kreml nieustannie testuje granice wytrzymałości Zachodu, co sprawia, że Europa realnie rozważa budowę własnego systemu odstraszania nuklearnego. To z kolei popycha sojuszników USA, takich jak Korea Południowa czy Japonia, do myślenia o własnych programach zbrojeniowych.

W maju 2025 roku sytuacja zaogniła się na linii Indie-Pakistan po incydentach związanych z terroryzmem transgranicznym. Przez 88 godzin świat obserwował starcia dronów i rakiet połączone z niebezpiecznym „brinkmanshipem” nuklearnym, czyli grą na krawędzi wojny atomowej. Choć ogłoszono zawieszenie broni, napięcie wciąż jest wyczuwalne. Jeszcze gorzej wyglądał czerwiec: Izrael i USA przeprowadziły naloty na irańskie instalacje nuklearne. Los 400 kg uranu wzbogaconego do poziomu 60% pozostaje nieznany – to ilość wystarczająca do budowy kilku bomb, co może skłonić Iran do ucieczki w tajny program zbrojeniowy.

Do tego dochodzi globalny wyścig zbrojeń: Chiny gwałtownie zwiększają liczbę głowic, a USA, Rosja i Chiny modernizują swoje nośniki. Wygaśnięcie traktatu New START, brak rozmów o kontroli zbrojeń oraz planowany przez USA system Golden Dome w kosmosie grożą eskalacją poza naszą atmosferę. Co gorsza, USA rozważają powrót do testów nuklearnych – po raz pierwszy od wielu dekad.

Kryzys klimatyczny: rekordy ciepła i polityczne blokady

Rok 2024 zapisał się jako najcieplejszy w 175-letniej historii pomiarów, a rok 2025 wcale nie przyniósł ulgi. Stężenie CO2 w atmosferze osiągnęło 152% poziomu sprzed epoki przemysłowej, a poziom mórz bije rekordy przez topniejące lodowce i rozszerzalność termiczną wód. Cykl hydrologiczny kompletnie oszalał: ekstremalne susze dotknęły Peru, Amazonię oraz Afrykę Południową i Północno-Zachodnią. Z drugiej strony powodzie spustoszyły Kongo (350 tys. przesiedlonych) i Brazylię (ponad 500 tys. osób bez dachu nad głową).

Europa zapłaciła wysoką cenę – odnotowano ponad 60 tys. zgonów z powodu fal upałów, co zdarzyło się już trzeci raz w ciągu ostatnich czterech lat. W USA katastrofy naturalne uderzają średnio co 12 dni, czyli pięć razy częściej niż w latach 90. Mimo to szczyty ONZ, takie jak COP30 w Brazylii, nie zdołały wymusić odejścia od paliw kopalnych ani skutecznego monitoringu emisji. Wielka polityka nie pomaga: administracja Trumpa uderzyła w odnawialne źródła energii, wstrzymała kluczowe pomiary CO2 (m.in. w stacji Mauna Loa) i otwarcie wypowiedziała wojnę polityce klimatycznej.

Eksperci z nutką ironii zauważają, że zamiast realnej redukcji emisji, świat marnuje czas na ryzykowne i horrendalnie drogie technologie usuwania CO2. Bez globalnego porozumienia wskazówki zegara ani drgną w dobrą stronę.

Biologiczne zagrożenia: życie lustrzane i AI kontra ludzkość

W raporcie wskazano na cztery nowe pułapki biologiczne, które drastycznie podniosły poziom ryzyka. Pierwszą z nich jest tzw. życie lustrzane: w grudniu 2024 roku grupa 38 naukowców z dziewięciu państw ostrzegła przed syntetycznymi komórkami o odwróconej chiralności molekuł. Takie organizmy mogłyby rozwijać się w ludziach i środowisku, będąc całkowicie niewidocznymi dla układów odpornościowych, co grozi masowym wymieraniem. Obecnie nie istnieją żadne międzynarodowe regulacje zakazujące takich eksperymentów.

Po drugie, duże modele językowe (LLM) stały się narzędziem do projektowania nowych patogenów i białek, co ułatwia zadanie terrorystom szybciej, niż pozwala budować systemy obronne. Trzeci problem to rozwój broni biologicznej przez państwa – 50. rocznica konwencji BWC minęła bez żadnych wzmocnień prawnych, USA wycofały się z dialogu, a Rosja i Chiny prowadzą nieprzejrzyste badania. Czwartym czynnikiem jest cięcie funduszy na zdrowie publiczne w USA, co paraliżuje reakcję na potencjalne pandemie, takie jak ptasia grypa.

Wszystkie te ryzyka zbiegają się w punkcie, w którym znajduje się sztuczna inteligencja – algorytmy drastycznie przyspieszają proces projektowania zagrożeń biologicznych. Bulletin wzywa do natychmiastowego zawarcia umów wielostronnych, które zablokują tego typu niebezpieczne eksperymenty.

Sztuczna inteligencja wchodzi na pole bitwy – brak kontroli to proszenie się o kłopoty

AI to obecnie „gwiazda” wśród globalnych zagrożeń – technologia ta jest masowo integrowana z systemami wojskowymi USA, Rosji i Chin, włączając w to systemy dowodzenia nuklearnego. Problem w tym, że duże modele językowe miewają halucynacje, co w przypadku decyzji o odpaleniu głowic może oznaczać koniec cywilizacji. Administracja Trumpa dodatkowo dolała oliwy do ognia, cofając rozporządzenie Bidena dotyczące bezpieczeństwa AI i stawiając tempo innowacji ponad ostrożność. Sam Altman z OpenAI szuka co prawda szefa bezpieczeństwa za ponad pół miliona dolarów rocznie, ale w skali globalnej dialog po prostu nie istnieje.

Sztuczna inteligencja napędza też potężną dezinformację, niszcząc zaufanie do faktów dotyczących klimatu czy zbrojeń. Noblistka Maria Ressa mówi wprost o „informacyjnym Armagedonie” – bez wspólnej płaszczyzny porozumienia nie rozwiążemy żadnego kryzysu. Daniel Holz dodaje, że nacjonalistyczne autokracje celowo dzielą świat, zwiększając ryzyko dla nas wszystkich.

Zanim przejdziemy do listy kluczowych zaleceń Bulletinu w kwestii AI, warto zrozumieć, jak ta technologia splata się z innymi zagrożeniami. Oto główne postulaty naukowców:

  • Rozpoczęcie dialogu na linii USA-Rosja-Chiny w celu ustalenia sztywnych wytycznych dla AI w armiach, szczególnie w systemach nuklearnych.
  • Wprowadzenie regulacji prawnych blokujących wykorzystanie AI w projektowaniu nowych zagrożeń biologicznych.
  • Ustanowienie międzynarodowych standardów bezpieczeństwa, które zastąpią obecny, ślepy wyścig technologiczny.

Jak cofnąć Zegar Zagłady? Recepty ekspertów

Bulletin of the Atomic Scientists nie zostawia nas jednak w całkowitej beznadziei. Cofnięcie wskazówek wymaga konkretnych działań: USA i Rosja muszą wrócić do limitów traktatu New START, a wszystkie mocarstwa nuklearne powinny ogłosić moratorium na testy i zrezygnować z budowy kosmicznych tarcz antyrakietowych. W kwestii klimatu niezbędne jest zablokowanie przez Kongres USA antyekologicznej polityki Trumpa oraz stworzenie globalnych zachęt dla czystej energii.

W obszarze biotechnologii konieczne są natychmiastowe zakazy dotyczące życia lustrzanego i patogenów projektowanych przez AI poprzez umowy wielostronne. W temacie sztucznej inteligencji kluczem są dwustronne rozmowy o zasadach jej użycia w wojsku. Alexandra Bell, szefowa Bulletinu, podkreśla: „Zmiana jest możliwa, ale liderzy muszą zacząć działać natychmiast”. Holz z kolei stawia na współpracę, która musi wygrać z wąsko rozumianym nacjonalizmem.

Ironia losu? Zegar tyka od 80 lat, a my wciąż zachowujemy się, jakbyśmy mieli wieczność. Czy 85 sekund to wystarczająco dużo czasu, by w końcu obudzić polityków z letargu?

Źródła: The Guardian (oryginalny news), Bulletin of the Atomic Scientists (2026 Doomsday Clock Statement, sekcje Nuclear Risk/Climate Change/Biological Threats/Disruptive Technologies, Press Release, Timeline), AP News, Reuters, CNN