Wyobraź sobie, że twój szef zastępuje cię chatbotem, a system do analizy CV odrzuca twoją kandydaturę tylko dlatego, że miałaś przerwę na macierzyństwo. Brzmi jak ponura dystopia? Niestety, to brutalna rzeczywistość dla tysięcy kobiet w londyńskim City, co potwierdza najnowszy raport. City of London Corporation nie bawi się w dyplomację – AI i automatyzacja uderzą w panie ze zdwojoną siłą.
TL;DR
- W ciągu dekady automatyzacja zmiecie 119 tysięcy biurowych etatów w tech, finansach i usługach profesjonalnych – ofiarami padną głównie kobiety.
- Nawet 60 tysięcy kobiet rocznie rzuca pracę w sektorze technologicznym przez brak awansów i kiepskie zarobki.
- Zautomatyzowane systemy rekrutacyjne dyskryminują kobiety na półmetku kariery, kompletnie ignorując przerwy zawodowe.
- Postawienie na przekwalifikowanie zamiast zwolnień mogłoby zaoszczędzić firmom aż 757 mln funtów na samych odprawach.
- Gigantyczna luka w kompetencjach cyfrowych może kosztować brytyjską gospodarkę 10 mld funtów wzrostu do 2035 roku.
Raport City of London nie pozostawia złudzeń
City of London Corporation, czyli organ trzymający pieczę nad finansowym sercem Londynu, opublikował raport, który stawia sprawę na ostrzu noża: kobiety pracujące w technologiach, finansach i usługach profesjonalnych są znacznie bardziej narażone na utratę zajęcia przez sztuczną inteligencję niż mężczyźni. Dokument bierze pod lupę kobiety na półmetku kariery (mid-career), czyli te z co najmniej pięcioletnim stażem, które od lat są spychane na margines w rolach stricte cyfrowych.
Z badania wynika, że te specjalistki są ignorowane nie tylko przez algorytmy rekrutacyjne, ale też przez skostniałe procesy naboru, które nie potrafią zrozumieć przerw w życiorysie poświęconych na opiekę nad dziećmi czy starszymi członkami rodziny. Efekt? W 2024 roku ponad 12 tysięcy wakatów w sektorze cyfrowym pozostało nieobsadzonych, mimo że firmy kusiły pensjami znacznie powyżej średniej krajowej. Ironia losu polega na tym, że nawet góra pieniędzy nie pomoże, jeśli dopływ talentów jest systemowo blokowany.
Dame Susan Langley, burmistrz City of London, próbuje zachować dobrą minę do złej gry:
„Inwestując w ludzi i rozwój umiejętności cyfrowych wewnątrz zespołów, pracodawcy odblokują ogromny potencjał i zbudują silniejsze, bardziej odporne ekipy”.
Brzmi to pięknie i optymistycznie, ale twarde dane z raportu są po prostu bezlitosne.
Sztuczne systemy CV – cichy seksizm w rekrutacji
Głównym winowajcą okazują się zautomatyzowane narzędzia do wstępnej selekcji CV. Te algorytmy mają klapki na oczach – szukają ciągłości w doświadczeniu, kompletnie nie radząc sobie z interpretacją przerw zawodowych, które statystycznie najczęściej dotyczą kobiet. Raport jasno wskazuje, że te sztywne ramy dyskryminują doświadczone pracownice, które z palcem w nosie mogłyby załatać cyfrowe dziury w firmach.
W branży tech zaledwie 14 procent kobiet na stanowiskach średniego szczebla to osoby w fazie mid-career (według danych Deloitte z 2023 roku), a w obszarze sztucznej inteligencji i nauk o danych ten odsetek spada poniżej 25 procent (dane Alan Turing Institute). Do tego dochodzi masowa ucieczka z zawodu: każdego roku nawet 60 tysięcy kobiet rezygnuje z pracy w technologiach, bo mają dość braku perspektyw, szklanego sufitu i niesprawiedliwych płac. Firmy marnują potencjał, a wakaty straszą pustkami.
Inicjatywa Taskforce Women Pivoting to Digital, powołana w 2024 roku przez City of London, stara się zdusić ten problem w zarodku. Łączy ona pracodawców, administrację rządową i organizacje pozarządowe, by wspólnie przeciągać kobiety oraz osoby niebinarne z nietechnicznym doświadczeniem w stronę ról cyfrowych.
119 tysięcy etatów na celowniku automatyzacji
Eksperci szacują, że w najbliższej dekadzie automatyzacja wykasuje około 119 tysięcy biurowych stanowisk w techu, finansach i usługach profesjonalnych. Mowa o administracji, żmudnym przetwarzaniu danych czy generowaniu raportów – czyli obszarach, które dziś są zdominowane przez kobiety na stanowiskach urzędniczych.
Jeśli korporacje nie pójdą po rozum do głowy, będą musiały wysupłać 757 milionów funtów na same odprawy dla zwalnianych osób. Zamiast tego, mądrzejszą strategią byłoby przekwalifikowanie, które skupia się na realnym potencjale kandydatki, a nie na tym, co wpisała w rubryki starego CV. To nie są czcze teorie – raport dowodzi, że takie podejście buduje lojalność pracowników i napędza innowacje dzięki różnorodności spojrzeń.
Warto zauważyć, że 200 tysięcy etatów w europejskich bankach również znajduje się na celowniku AI, która poluje na pracowników zaplecza. Londyn to tylko wierzchołek góry lodowej w tym globalnym trendzie.
Przekwalifikowanie jako ratunek przed falą zwolnień
City of London apeluje do pracodawców o natychmiastowe działanie: zacznijcie uczyć nowe umiejętności kobiety z ról nietechnicznych, zwłaszcza te z działów biurowych, które są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Taskforce Women Pivoting to Digital operuje w czterech kluczowych obszarach, współpracując z takimi gigantami jak Accenture, Oliver Wyman czy Alan Turing Institute.
Oto jak wygląda struktura tej inicjatywy:
- Filar pracodawców (prowadzony przez Oliver Wyman): ponad 60 firm, w tym potęgi jak HSBC, JP Morgan czy PwC, zmienia zasady rekrutacji i wdraża programy reskillingu dla kobiet zagrożonych redukcją etatów.
- Filar dostawców szkoleń (pod wodzą Accenture): ponad 60 podmiotów, takich jak Makers czy Code First Girls, tworzy ścieżki kariery i promuje wzorce do naśladowania dla kobiet spoza branży IT.
- Filar polityczny (koordynowany przez Alan Turing Institute): eksperci naciskają na zmiany w prawie i systemowe rozwiązania.
- Filar komunikacji (zarządzany przez BNY): dba o nagłaśnianie sukcesów i przyciąganie nowych talentów.
Te skoordynowane działania mają zneutralizować negatywny wpływ AI na sytuację zawodową kobiet, stawiając na kompetencje miękkie, takie jak komunikacja czy zarządzanie relacjami z interesariuszami.
Luka talentów drogo kosztuje gospodarkę UK
Jeśli Wielka Brytania nie załata dziury w kompetencjach cyfrowych, do 2035 roku straci ponad 10 miliardów funtów potencjalnego wzrostu gospodarczego. Sondaże, m.in. ten przeprowadzony przez Randstad, pokazują, że co czwarty brytyjski pracownik drży o swoją posadę w perspektywie pięciu lat właśnie z powodu ekspansji AI. Związki zawodowe nie przebierają w słowach, domagając się potężnych inwestycji w szkolenia.
Raport przygotowany przez The Global City dotyczący przyszłości AI w usługach finansowych potwierdza: automatyzacja zadań biurowych może podbić produktywność w działach wsparcia o 58 procent w ciągu pięciu lat, ale pod warunkiem masowego przekwalifikowania kadr. Dla firm szkolenie własnych pracowników jest o 49 tysięcy funtów tańsze na osobę niż próba pozyskania nowego specjalisty z rynku.
Ironia całej sytuacji? Mężczyźni na stanowiskach programistycznych mogą czuć się względnie bezpiecznie, podczas gdy biurko obok świeci pustkami, czekając na kobietę, której system rekrutacyjny nie odrzuci za przerwę w karierze. Jeśli nie zmienimy podejścia, na pełną równość w świecie cyfrowym poczekamy kolejne 50 lat.
Źródła: The Guardian (https://www.theguardian.com/business/2026/feb/04/women-tech-finance-higher-risk-ai-job-losses-report), City of London Corporation (https://www.cityoflondon.gov.uk/supporting-businesses/financial-professional-services/women-pivoting-to-digital), The Global City (https://www.theglobalcity.uk/PositiveWebsite/media/Research-reports/Financial-and-professional-services-the-future-of-AI-and-the-workforce.pdf)
