Amazon właśnie zaktualizował funkcję śledzenia kosztów zakupu, dodając opcję podglądu 365 dni obok dotychczasowych 30 i 90 dni. Teraz za pomocą jednego przycisku lub pytania do Rufusa – asystenta AI wyspecjalizowanego w zakupach – prześwietlisz każdą ofertę pod kątem nagłych podwyżek. Moment ogłoszenia zmian nie jest przypadkowy: jesteśmy tuż przed Prime Day i w samym środku prawnych przepychanek o manipulowanie cenami.
TL;DR
- Historia cen na Amazonie została rozszerzona do 365 dni w aplikacji i Rufusie
- Funkcja działa obecnie w USA, Wielkiej Brytanii i Indiach – w Polsce jeszcze jej nie ma
- Narzędzie ma zastąpić zewnętrzne trackery typu CamelCamelCamel
- Aktualizacja zbiega się z Prime Day i pozwem prokuratora z Kalifornii
- Rufus integruje dane historyczne z interaktywnymi wykresami
Amazon wydłuża pamięć aplikacji do pełnego roku
Wcześniej gigant z Seattle pozwalał zerknąć jedynie na 30 lub 90 dni wstecz – to wystarczyło, by wyłapać chwilową obniżkę, ale nie pozwalało ocenić realnej wartości produktu w dłuższym terminie. Teraz 365 dni historii cen ląduje bezpośrednio w interfejsie mobilnym, tuż obok okna czatu z Rufusem.
Jak zauważyła Jennifer Pattison Tufts z The Verge, nowa funkcja pozwala błyskawicznie wygenerować wykres pokazujący, jak cena zmieniała się na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Przedstawiciele Amazon potwierdzili na oficjalnym blogu, że Rufus generuje te zestawienia na żądanie użytkownika, co ma ułatwić podejmowanie świadomych decyzji.
To wyraźny ukłon w stronę transparentności, choć złośliwi twierdzą, że to jedynie sprytny PR przed nadchodzącym świętem zakupów.
Asystent Rufus bierze na warsztat wykresy cenowe
Rufus, czyli asystent AI od Amazonu, przestał być tylko gadającą wyszukiwarką i zaczął operować na twardych danych. Wystarczy rzucić komendę „pokaż historię cen tej lodówki”, a model wypluje wykres z zaznaczonymi dołkami i szczytami cenowymi z ostatniego roku.
Obecnie funkcja jest dostępna dla użytkowników w USA, Wielkiej Brytanii oraz Indiach. Co ważne, Amazon nie wymaga do tego subskrypcji Prime – dostęp do danych ma każdy, kto korzysta z oficjalnej aplikacji. To ciekawy kontrast względem tego, co robi konkurencja.
Warto porównać to z Meta AI w zakupach: podczas gdy Mark Zuckerberg stawia na personalizowane rekomendacje, Amazon daje użytkownikom surowe dane do samodzielnej analizy.
| Funkcja | Okres 1 | Okres 2 | Okres 3 | Dostępność |
|---|---|---|---|---|
| Amazon Rufus / App | 30 dni | 90 dni | 365 dni | USA, UK, Indie |
| CamelCamelCamel | 30 dni | 90 dni | Pełna historia | Globalnie |
Prime Day w cieniu kalifornijskiego pozwu
Nowość debiutuje na trzy tygodnie przed Prime Day, który w tym roku zaplanowano wyjątkowo wcześnie, bo już na czerwiec. Timing jest o tyle istotny, że Rob Bonta, prokurator generalny Kalifornii, oskarżył niedawno Amazon o wywieranie presji na sprzedawcach, by ci podnosili ceny poza platformą przed startem wielkich wyprzedaży.
Moim zdaniem udostępnienie rocznej historii to próba wytrącenia argumentów z rąk krytyków i pokazanie, że firma nie ma nic do ukrycia. Amazon oficjalnie nie łączy tych faktów, ale strategia obronna wydaje się czytelna: „sprawdźcie sami, nasze promocje są prawdziwe”.
Analityk Alex Wingfield zauważył na platformie X, że zastąpienie krótkiej pamięci algorytmów rocznym wglądem to sprytny ruch, który ma uspokoić regulatorów przed największym pikiem sprzedażowym.
Polska bez Rufusa, ale z CamelCamelCamel
W polskim oddziale Amazon.pl na próżno szukać Rufusa czy zaawansowanego trackingu – nasza aplikacja wciąż oferuje jedynie podstawowe informacje o produkcie. Rodzimi łowcy okazji muszą polegać na sprawdzonych rozwiązaniach, takich jak Keepa czy CamelCamelCamel, które od lat monitorują rynek.
Mimo ofensywy AI, CamelCamelCamel wciąż wygrywa z Rufusem pod względem zasięgu danych, oferując wgląd w ceny od momentu premiery produktu, a nie tylko z ostatniego roku. Amazon przez lata próbował utrudniać życie twórcom takich narzędzi, a teraz po prostu kopiuje ich najpopularniejsze funkcje.
Kiedy Rufus trafi nad Wisłę? Oficjalnych dat brak, ale po ekspansji w Indiach Europa wydaje się naturalnym kierunkiem. Na ten moment polski użytkownik, chcąc sprawdzić czy cena 499 PLN to faktycznie okazja, musi radzić sobie bez pomocy asystenta z Seattle.
Źródła:
The Verge, aboutamazon.com, Digital Trends, shopifreaks.com, x.com/verge, x.com/DigitalTrends
