Wyobraź sobie ChatGPT, który nie wymaga ekranu, tylko dyskretnie szepcze ci do ucha wskazówki z życia codziennego. Chris Lehane, szef spraw globalnych w OpenAI, właśnie potwierdził na forum w Davos, że firma jest na dobrej drodze do premiery swojego pierwszego urządzenia sprzętowego w drugiej połowie 2026 roku. Ale co tak naprawdę kryje się za tymi zapowiedziami – przełom czy kolejna pokusa dla fanów gadżetów?

Potwierdzenie z Davos: OpenAI wchodzi w hardware

Chris Lehane, odpowiedzialny za globalne sprawy w OpenAI, nie zostawił złudzeń podczas spotkania Axios House w Davos 19 stycznia 2026 roku. Powiedział, że nowe urządzenia będą „jednymi z największych atrakcji OpenAI w 2026 roku” i firma liczy na ich debiut w drugiej połowie roku. To pierwsze oficjalne słowo od OpenAI po miesiącach spekulacji, choć szczegóły – jak cena czy dokładna data sprzedaży – nadal pozostają tajemnicą. Lehane nie chciał zdradzić więcej, a przedstawiciele firmy nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.

Ta zapowiedź wpisuje się w szerszą strategię OpenAI, która od dawna patrzy na hardware jako na sposób na uczynienie sztucznej inteligencji bardziej codzienną. Firma, wyceniana na setki miliardów dolarów, chce przejść od czatu w przeglądarce do fizycznych produktów.

Przecieki o Sweetpea: pigułki za uchem kontra AirPods

Na X pojawił się przeciek od blogera elektroniki konsumenckiej @zhihuipikachu na początku stycznia 2026 roku, który wstrząsnął społecznością. Mówi on o urządzeniu kodowo nazwanym „Sweetpea” – dwóch metalicznych pigułkach noszonych za uchem, przechowywanych w jajowatym etui. To bezpośredni rywal dla AirPods od Apple, z procesorem 2 nm podobnym do tych w smartfonach i niestandardowym układem do sterowania iPhone’ami za pomocą poleceń głosowych przez Siri. Foxconn szykuje produkcję na 40-50 milionów sztuk w pierwszym roku, z premierą koło września 2026, a łącznie pięć urządzeń do końca 2028.

Plotka brzmi kusząco, ale weźmy to z przymrużeniem oka – @zhihuipikachu nie jest Ming-Chi Kuo, a OpenAI milczy. Jeśli to prawda, Sweetpea ma być zawsze włączone, katalogujące twoje otoczenie głosem i AI. Brzmi jak marzenie? A może koszmar dla prywatności, gdzie każde słowo ląduje w chmurze OpenAI? Wyzwania z przetwarzaniem multimodularnym na dużą skalę już teraz dają się we znaki firmie przy obsłudze szczytowego ruchu w ChatGPT.

Jony Ive i zakup io: fundament projektu sprzętowego

Wszystko zaczęło się w maju 2025 roku, kiedy OpenAI przejęło za 6,5 miliarda dolarów firmę io Products założoną przez Jony’ego Ive, byłego szefa designu w Apple, oraz członków jego studia LoveFrom. To nie przypadek – Ive i Sam Altman od dawna mówili o sprzęcie zintegrowanym z AI. Przejęcie przyciągnęło ponad 20 inżynierów z Apple, a produkcja może ominąć Chiny (Wietnam w grze) ze względów geopolitycznych.

Spekulacje początkowo krążyły wokół smartfona z AI, ale Ive nie chciał kolejnego ekranu. Zamiast tego powstał prototyp bez wyświetlacza, który filtruje cyfrowy hałas, unika natrętnych powiadomień i bazuje na inteligencji otoczeniowej – uczy się z otoczenia, ma świadomość przestrzenną i działa cicho w tle. Altman nazwał go „prostym, pięknym i zabawnym”. Ming-Chi Kuo dodaje, że prototyp jest nieco większy niż AI Pin od Humane (które padło ofiarą porażki rynkowej), z kamerami i mikrofonami, noszony np. na szyi, a masowa produkcja ruszy w 2027.

Wyzwania i perspektywy: od prototypu do półki

Prototyp Ive i Altmana ma być ambientowym asystentem – zawsze nasłuchującym, widzącym świat kamerami, budującym pamięć użytkownika. Ale tu zaczynają się schody: niskie opóźnienia w mowie, czyste rozpoznawanie kolejki głosowej, przetwarzanie wizualne i prywatność danych to koszmary inżynierów. OpenAI zmaga się z mocą obliczeniową, a zawsze włączone nagrywanie budzi dreszcze – pamiętacie backlash przy Friend AI pendant czy Humane Pin, które obiecując rewolucję, skończyły w koszu?

  • Plusy: Koniec ze scrollowaniem, AI jako cichy towarzysz w kieszeni czy za uchem.
  • Minusy: Koszty produkcji (wysoki BOM), uzależnienie od chmury, ryzyka bezpieczeństwa danych.
  • Prognoza: Jeśli OpenAI trafi z designem Ive, to post-iPhone era – ale opóźnienia do 2027 nie wykluczone.

Moim zdaniem, to ambitny krok, ale rynek hardware’u jest bezlitosny. OpenAI musi dostarczyć coś więcej niż gadżet, bo inaczej wszyscy szybko wyczują bluff.

Źródła: CNET (https://www.cnet.com/tech/services-and-software/first-chatgpt-device-coming-this-year-and-it-might-sit-right-behind-your-ear/), Axios, TechCrunch, NYT, X (@zhihuipikachu, Ming-Chi Kuo), Mashable, Quartz