Wyobraź sobie, że wpisujesz prosty rozkaz do systemu AI, a ten samodzielnie wysyła pojazd naziemny i drony, by precyzyjnie wysadziły ukrytą ciężarówkę. Startup Scout AI właśnie to zademonstrował na terenie tajnej bazy wojskowej. To nie jest kolejna wizja z gatunku science-fiction, a realny krok w stronę armii zarządzanej przez autonomicznych agentów sztucznej inteligencji.
TL;DR
- Scout AI zaprezentowało system Fury Orchestrator, który sterował pojazdem i dronami w celu zniszczenia ciężarówki.
- Główny agent bazuje na modelu posiadającym ponad 100 miliardów parametrów, wspieranym przez mniejsze jednostki.
- Firma zabezpieczyła cztery kontrakty z Departamentem Obrony USA, w tym umowę z Armią wartą do 150 milionów dolarów.
- CEO Colby Adcock zaznacza, że w przeciwieństwie do starych automatów, ich AI planuje działania w czasie rzeczywistym.
- Eksperci ds. bezpieczeństwa ostrzegają przed nieprzewidywalnością modeli i potencjalnymi lukami w cyberzabezpieczeniach.
Scout AI wchodzi do gry z zabójczymi agentami
Startup Scout AI, który powstał w 2024 roku w Sunnyvale, nie zamierza tracić czasu na optymalizację kodu czy nudną automatyzację biurową. Zamiast tego zespół trenuje agentów AI do realnych operacji kinetycznych, adaptując technologie z Doliny Krzemowej bezpośrednio na potrzeby pola walki. CEO Colby Adcock, prywatnie brat szefa Figure AI, stawia sprawę jasno: firma bierze modele bazowe od gigantów technologicznych i uczy je, jak stać się skutecznym wojownikiem.
Podczas niedawnego pokazu w tajnej bazie w środkowej Kalifornii, system otrzymał prostą komendę i bezbłędnie wykonał misję przy użyciu pojazdu naziemnego oraz dronów. To dobitnie pokazuje, jak agenci AI przejmują kontrolę nad śmiercionośnym sprzętem wojskowym. Firma pozyskała już 15 milionów dolarów w rundzie zalążkowej i oficjalnie zakończyła etap utajnienia w kwietniu 2025 roku, od razu chwaląc się intratnymi kontraktami z wojskiem.
Tu nie ma miejsca na zabawę, chodzi o brutalną przewagę technologiczną. Waszyngtońscy decydenci wierzą, że to właśnie sztuczna inteligencja zapewni dominację militarną, co tłumaczy, dlaczego USA tak zaciekle blokują eksport zaawansowanych chipów do Chin.
Demo krok po kroku: od komendy do eksplozji
Cała operacja rozpoczęła się od wpisania polecenia w interfejs Fury Orchestrator: „Wyślij jeden pojazd naziemny do punktu ALFA. Wykonaj uderzenie dwóch dronów kinetycznych. Zniszcz niebieską ciężarówkę 500 metrów na wschód od lądowiska i prześlij potwierdzenie”. Potężny model AI, liczący ponad 100 miliardów parametrów i działający w chmurze lub na odizolowanym komputerze typu „air-gap”, natychmiast przejął stery.
Bezzałogowy pojazd ruszył wyboistą drogą, zatrzymał się w optymalnym miejscu i wypuścił parę dronów. Maszyny doleciały do celu, zidentyfikowały ciężarówkę, a jedna z nich zanurkowała prosto w cel, detonując ładunek tuż przed kontaktem. Wszystko odbyło się na seryjnym sprzęcie, bez wcześniej przygotowanych skryptów czy ręcznego sterowania joystickiem – to czysta inteligencja maszynowa w akcji.
To jednak nie koniec popisów. Scout AI deklaruje, że ich rozwiązania potrafią operować w środowiskach całkowicie pozbawionych łączności radiowej czy sygnału GPS. Taka odporność sprawia, że są to narzędzia idealne do operacji w warunkach zakłóceń elektronicznych, które są zmorą współczesnych konfliktów.
Fury Orchestrator dyryguje flotą maszyn
Fury to zaawansowany model typu wizja-język-akcja (VLA), będący pierwszym tego typu rozwiązaniem dla robotyki obronnej. Działa on jako inteligentna warstwa pośrednicząca między dowódcą a parkiem maszynowym. System przyjmuje rozkazy w języku naturalnym, tworzy plan misji do akceptacji, rozdziela zadania między jednostki i na bieżąco monitoruje postępy, korygując kurs na urządzeniach brzegowych bez wsparcia zewnętrznej chmury.
Centralny agent generuje precyzyjne instrukcje w formacie JSON, które są zrozumiałe dla API każdego pojazdu, co eliminuje potrzebę ingerencji w ich bazowe oprogramowanie. Mniejsze modele, posiadające po 10 miliardów parametrów, rezydują bezpośrednio na dronach i wydają komendy systemom sterującym ruchem. To uniwersalna struktura, którą można skalować na dowolne domeny – od operacji lądowych po morskie.
CTO Collin Otis zapewnia, że technologia rygorystycznie przestrzega wojskowych zasad zaangażowania oraz konwencji genewskich, zawsze pozostawiając człowieka w pętli decyzyjnej. Czym to się różni od klasycznej automatyki? Fury planuje ponownie na brzegu sieci, błyskawicznie reagując na dynamicznie zmieniające się dane z pola walki oraz nowe intencje operatora.
Kontrakty z armią USA torują drogę do wdrożenia
Scout AI podpisał już cztery umowy z Departamentem Obrony (DoD), w tym kluczowy kontrakt z Armią w ramach programu UxS Autonomy z sierpnia 2025 roku. Przez najbliższe 16 miesięcy inżynierowie będą integrować system Fury z pojazdami piechoty ISV, współpracując z takimi graczami jak Textron Systems czy Edge Case Research. Całkowita wartość zamówień po fazie testów może sięgnąć nawet 150 milionów dolarów.
Wcześniej, w kwietniu 2025 roku, firma ogłosiła dwa inne kontrakty z Pentagonem i obecnie rywalizuje o kolejne zlecenie na zarządzanie rojami bezzałogowców. Adcock przewiduje, że do pełnego wdrożenia operacyjnego potrzeba jeszcze około roku. Doświadczenia z wojny na Ukrainie pokazują, jak tanie drony zmieniają oblicze frontu – Scout AI chce po prostu dołożyć im cyfrowy mózg.
Eksperci, tacy jak Michael Horowitz z Uniwersytetu Pensylwanii, zauważają, że to właśnie startupy mają przesuwać granice integracji AI w wojsku. Jednak fakt, że firma zdobyła już cztery kontrakty DoD, świadczy o tym, że Pentagon traktuje te rozwiązania wyjątkowo poważnie.
Ryzyka i haczyki: AI nie jest idealnym żołnierzem
Duże modele językowe (LLM) bywają kapryśne i nieprzewidywalne – wiemy to z przypadków, gdy agenci AI potrafią namieszać nawet przy zwykłych zakupach online. Horowitz ostrzega, że udowodnienie pełnego cyberbezpieczeństwa w zastosowaniach militarnych to karkołomne zadanie, a efektowne pokazy to wciąż nie są systemy o wymaganej, wojskowej niezawodności.
Etycy również nie kryją obaw: kto ostatecznie bierze odpowiedzialność za eliminację celów? Wykorzystanie gotowych modeli „z półki” może niebezpiecznie obniżyć próg autonomii broni. Choć wojsko dysponuje już systemami działającymi autonomicznie w wąskim zakresie, Scout AI znacząco rozszerza to pole manewru. Ironią losu jest fakt, że chatboty, które czasem [gubią się w prostych zadaniach](https://digicat.pl/ai/benchmark-apex-agents-od-mercor-czy-ai-zastapi-prawnikow-i-bankierow/), teraz mają decydować o detonacjach.
Scout obiecuje pełną zgodność z prawem międzynarodowym, ale największym wyzwaniem pozostaje przejście z kontrolowanego pokazu do chaosu prawdziwej bitwy. Jak słusznie zauważa Horowitz, nie należy mylić demo z wdrożeniem – w warunkach bojowych kluczowa jest odporność na ataki hakerskie i stuprocentowa powtarzalność.
Źródła: Wired, scoutco.ai (oficjalna strona), PR Newswire (ogłoszenia Fury i kontrakt Army), army.mil (potwierdzenie kontraktów UxS)
