Wyobraź sobie, że chcesz wymienić RAM w pececie, a ceny skoczyły o 300-400 procent. Brzmi znajomo? No to teraz ten ból rozlewa się dalej – na karty graficzne, dyski SSD i nawet staromodne twarde dyski. Wszystko przez centra danych Big Tech, które karmią swoje modele sztucznej inteligencji tonami pamięci, a my, zwykli śmiertelnicy, zostajemy z pustymi półkami i grubszym portfelem.

Dlaczego pamięć znika? Sztuczna inteligencja łapie zadyszkę

Centra danych gigantów technologicznych, takich jak Nvidia czy Google, pochłaniają pamięć DRAM, NAND i zaawansowaną GDDR7 na potęgę. Analitycy z IDC i Reutersa ostrzegają, że niedobór potrwa co najmniej do końca 2027 roku – SK Hynix już mówi o braku do późnej 2027. W 2026 produkcja pamięci na serwery AI jest wyprzedana, a ceny DDR5 wzrosną o ponad 50 procent w pierwszym kwartale. Ironia losu: modele sztucznej inteligencji, które miały zmienić świat, teraz zmieniają ceny twojego RAM-u.

Big Tech nie czeka – lokują miliardy w infrastrukturę AI, co oznacza, że zwykłe moduły pamięci dla konsumentów idą na bok. Wikipedia dokumentuje ten kryzys jako globalny niedobór pamięci 2024-2026, z cenami NAND skaczącymi dwukrotnie od sierpnia 2025. Micron potwierdza: pamięć dla AI jest wyprzedana, a Wall Street spodziewa się dalszych wzrostów. My tu gramy w gry, a oni trenują sieci neuronowe – i zgadnij, kto płaci rachunek.

Karty graficzne czują ukąszenie: RTX 5070 Ti na wylocie?

Asus niechcący ogłosił koniec produkcji GeForce RTX 5070 Ti, ale potem się cofnął – jednak problem został. Ta karta używa 16 GB pamięci GDDR7, tyle samo co droższa RTX 5080. Producentom opłaca się przerzucać chipy do modeli z wyższą sugerowaną ceną detaliczną 999 dolarów, zamiast 749 dolarów za 5070 Ti. Ceny rynkowe? RTX 5070 Ti startuje od 1050-1100 dolarów, RTX 5080 od 1500-1600 – to 40-50 procent powyżej katalogu.

Dobra wiadomość dla fanów 1080p i 1440p: tańsze modele trzymają się ceny. RTX 5070 oscyluje wokół 560-570 dolarów przy katalogu 549, Radeon RX 9070 koło 580 dolarów, a RTX 5060 nawet w cenie 300 dolarów. RX 9070 XT jest gorzej – 730-750 dolarów zamiast 599. Tom’s Hardware i PC Gamer piszą, że brak pamięci ogranicza produkcję, a Nvidia nie zaprzecza. Jeśli marzysz o 4K bez sztuczek z skalowaniem, szykuj się na wydatek – lub czekaj, aż rynek się ustabilizuje, co może zająć lata.

Dyski SSD: Duża pojemność staje się luksusem

Jeśli planujesz zakup nowego dysku do komputera lub konsoli, przygotuj się na „cenowy zawrót głowy”. Najmocniej obrywają dyski o dużej pojemności (2 TB i więcej), na których przechowujemy tysiące zdjęć, gier czy filmów.

Dlaczego jest tak drogo? Wszystkiemu winna jest technologia NAND (to te małe czipy wewnątrz dysku, które „pamiętają” Twoje dane). Te same czipy są teraz masowo wykupowane przez gigantów technologicznych do budowy potężnych systemów sztucznej inteligencji (AI). Media branżowe, jak PC Gamer, nazywają to zjawisko „RAMpokalipsą” – ponieważ AI po prostu „zjada” dostępne zapasy pamięci, nie zostawiając nic dla zwykłego klienta.

Jak zmieniły się ceny?

Różnica w portfelu jest kolosalna, zwłaszcza jeśli celujesz w markowy sprzęt:

  • Standardowy dysk (1 TB): obecnie zapłacisz za niego od 120 do 150 dolarów.
  • Pojemny dysk (2 TB): tutaj zaczynają się schody. Popularny model Samsunga, który jeszcze w grudniu kosztował 177 dolarów, dziś kosztuje aż 440 dolarów! To ponad dwukrotny wzrost ceny w kilka miesięcy.
  • Największe dyski (4 TB): są coraz trudniej dostępne. Jeśli już je znajdziesz, ceny rzadko spadają poniżej 350-360 dolarów, a markowe produkty często znikają z półek w mgnieniu oka.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli składasz teraz komputer, eksperci mają jedną radę: wybieraj mniejsze pojemności. Kupno jednego ogromnego dysku 2 TB lub 4 TB jest obecnie nieopłacalne. Lepiej poprzestać na mniejszym modelu, ponieważ „wyścig zbrojeń” w świecie sztucznej inteligencji sprawił, że duże dyski stały się towarem deficytowym, za który przepłacamy niemal dwukrotnie.

Nawet twarde dyski nie uciekną – wolny, ale pewny wzrost

Myślałeś, że kupisz zwykły, stary dysk talerzowy (HDD), żeby zaoszczędzić? Tu też czekają Cię zmiany. Choć te dyski są wolniejsze od SSD, ich ceny również zaczęły pełznąć w górę.

Co się dzieje na rynku? Tradycyjne twarde dyski to dzisiaj „cyfrowe magazyny” – idealne do kopii zapasowych czy domowych serwerów. Niestety, okazje cenowe właśnie się skończyły:

  • Modele, które rok temu często widywaliśmy w promocjach za ok. 80 dolarów, teraz kosztują sztywne 100 dolarów.
  • Większe dyski (np. 12 TB czy 16 TB) podrożały średnio o 30-50 dolarów za sztukę.
  • Średni wzrost cen w tej kategorii to blisko 46% w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

Dlaczego AI zabiera nam nawet „talerze”? To prosta reakcja łańcuchowa. Skoro brakuje nowoczesnych czipów do szybkich dysków SSD, giganci technologiczni przepraszają się ze starszą technologią, by archiwizować tam gigantyczne ilości danych, na których uczy się sztuczna inteligencja.

Wniosek dla Ciebie: jeśli planujesz zakup dysku do kopii zapasowej (tzw. backupu) lub do domowego archiwum, nie czekaj na „czarny piątek” czy wyprzedaże. Promocje praktycznie wyparowały z rynku, a stare, poczciwe dyski magnetyczne stały się cennym towarem dla korporacji.

Źródła: Ars Technica (https://arstechnica.com/gadgets/2026/01/ram-shortage-chaos-expands-to-gpus-high-capacity-ssds-and-even-hard-drives/), Tom’s Hardware, PC Gamer, Reuters, IDC, CNBC, Wikipedia, Windows Central, The Verge