Wyobraź sobie, że sześciolatek pyta „jak działa deszcz”, a zamiast suchego opisu dostaje interaktywną symulację z grami i quizami. Trójka byłych googlerów – Lax Poojary, Lucie Marchand i Myn Kang – właśnie to zrobiła w Sparkli. Jako rodzice wiedzieli, że generatywna sztuczna inteligencja może więcej niż ściana tekstu z ChatGPT.
Skąd pomysł na Sparkli i kim są założyciele?
Lax Poojary, Lucie Marchand i Myn Kang spotkali się w Google, gdzie pracowali nad YouTube i innymi projektami, w tym w wewnętrznym inkubatorze Area 120. Poojary i Kang wcześniej założyli aplikację do zakupów wideo Shoploop i aggregator podróży Touring Bird. Jako rodzice szybko zauważyli problem: ich dzieci bombardowały ich pytaniami o samochody czy deszcz, ale odpowiedzi z ChatGPT czy Gemini to nudny blok tekstu, który zabija ciekawość.
Poojary opowiadał w TechCrunch, że dzieci chcą interakcji, a nie lektury. Stąd Sparkli – apka dla dzieci w wieku 5-12 lat, która generuje audio, wideo, obrazy, quizy i gry. W dwie minuty od pytania tworzysz pełną „wyprawę edukacyjną”, a firma planuje skrócić to jeszcze bardziej. Ironia losu: ekipa z Big Tech uczy, jak uciec od pasywnego scrollowania.
Jak działają wyprawy edukacyjne w Sparkli?
Główna funkcja Sparkli to „wyprawy” – interaktywne ścieżki uczenia, które AI generuje na podstawie pytań dziecka lub z codziennych propozycji. Na przykład „jak wygląda Mars?” zamienia się w symulację z budową stacji kosmicznej, fizyką i decyzjami. Apka miesza audio, wideo, komiksy, gry i quizy bez presji na poprawne odpowiedzi – wybierasz ścieżkę i idziesz dalej.
Oficjalna strona pokazuje przykłady: „Gdybyś był merem na dzień” uczy przywództwa i inteligencji emocjonalnej w czterech rozdziałach po 12 minut. Każda wyprawa nagradza „iskierkami” do odblokowywania awatarów i światów, jak w Duolingo, ale z głębszą immersją. Codziennie nowy motyw zachęca do powrotów, a rodzice śledzą postępy.
To wielomodowy silnik uczenia – AI tworzy media na bieżąco, co odróżnia od statycznych aptek. Trzy zmiany wg założycieli: szybkość (real-time tematy), zaangażowanie (wizualki zamiast tekstu) i umiejętności (kreatywność zamiast pamięci).
Tematy i umiejętności, których uczy Sparkli
Sparkli nie powtarza szkolnych podstaw – skupia się na brakach w systemach edukacyjnych. Pokrywa alfabetyzację finansową, przedsiębiorczość, zrównoważony rozwój, myślenie projektowe, inteligencję emocjonalną, dobre samopoczucie i obywatelstwo globalne. Przykłady wypraw: 'Twój startup z ulicznego jedzenia” (przedsiębiorczość, 10 minut), „Czy przetrwamy na Marsie?” (zrównoważony rozwój) czy „Jak AI tworzy sztukę?” (etyka AI).
Ramy SPARK (z wizji strony) to: zacznij od zdziwienia, odkrywaj, stosuj i twórz, dyskutuj, reflektuj. Badania pedagogiczne mieszają z generatywną AI, by dziecko budowało wiedzę przez eksperymenty i debaty. To nie memoryzacja, a agencyjność – dziecko decyduje i uzasadnia.
W skrócie, apka szykuje na przyszłość: kreatywność, empatię, rozwiązywanie problemów. Jak mówi inwestor Lukas Weder z Founderful:
„To krok naprzód w interakcji z wiedzą, z traumą w szkołach pokazującą głód takich narzędzi”.
Bezpieczeństwo i pedagogiczne podstawy
Bezpieczeństwo to priorytet, bo apki jak Character.AI lądują w sądach za zachęcanie do samookaleczeń – niedawno pisaliśmy o pierwszych ugodach sądowych w tej sprawie. Sparkli blokuje treści seksualne całkowicie, a na tematy jak samookaleczenia reaguje edukacją o inteligencji emocjonalnej i radzi rozmowę z rodzicami. Mocne zabezpieczenia i projekt dla wieku 5-12.
Pierwsze zatrudnienia: specjalistka z pedagogiki i nauczycielka, współpraca z deweloperami AI z ETH Zurich. Ramy SPARK oparte na badaniach: od inkwizycji po refleksję, z AI personalizującym bez utraty zdziwienia. Żadnych pasywnych lekcji – dziecko tworzy, debatuje, wyjaśnia własnymi słowami.
Ironią jest, że w erze, gdy Kalifornia blokuje AI-zabawki dla dzieci, Sparkli przechodzi testy z sukcesem. Guardraile plus pedagogika dają pewność, że to nie kolejny chatbot-konik na biegunach.
Piloty w szkołach i narzędzia dla nauczycieli
Apka przeszła testy w ponad 20 szkołach w zeszłym roku, teraz pilot z siecią ponad 100 szkół i 100 tys. uczniów. Nauczyciele chwalą: używają wypraw na start lekcji, potem dyskusje, lub jako zadanie domowe do pogłębienia.
Moduł dla nauczycieli śledzi postępy, pozwala przypisywać zadania. Jak Duolingo: serie, nagrody, questy powiązane z awatarem. Rodzice widzą rozwój ciekawości, kreatywności i emocji. Poojary: „Nauczyciele przerabiają lekcje na dyskusje, mierząc zrozumienie”.
To działa: rodziny i szkoły meldują, że dzieci wracają same, bo to nie obowiązek, a przygoda. Traction z pilotów przekonało inwestorów.
Chcesz sprawdzić Sparkli jako pierwszy?
Mimo że pełna wersja aplikacji dla rodziców i użytkowników indywidualnych ma zadebiutować w połowie 2026 roku, twórcy już teraz budują społeczność wokół projektu. Jeśli nie chcesz przegapić momentu, w którym Twoje dziecko zamieni „scrollowanie” na kreatywne wyprawy edukacyjne, możesz zapisać się na listę oczekujących na oficjalnej stronie Sparkli.ai. Warto się pospieszyć – pierwsi chętni otrzymają priorytetowy dostęp do wczesnej wersji aplikacji (Early Access), co pozwoli przetestować potęgę interaktywnej AI jeszcze przed oficjalną premierą.
Źródła: TechCrunch (https://techcrunch.com/2026/01/24/former-google-trio-is-building-an-interactive-ai-powered-learning-app-for-kids/), Sparkli.ai (https://sparkli.ai/ i https://sparkli.ai/vision), Forbes (https://www.forbes.com/sites/davidprosser/2026/01/22/how-sparkli-is-putting-ai-to-work-to-shake-up-kids-learning/), TechFundingNews (https://techfundingnews.com/google-alums-sparkli-5m-ai-edtech-kids)
