Wyobraź sobie poranek bez wyrzutów sumienia po godzinie zmarnowanej na X. Nadav Hollander, były CTO OpenSea, stworzył Noscroll – bota AI, który bierze na klatę toksyczne feedy i serwuje Ci tylko to, co faktycznie istotne. Brzmi jak jedyne sensowne antidotum na współczesną plagę cyfrowego przebodźcowania?
TL;DR
- Noscroll wysyła spersonalizowane podsumowania newsów przez SMS
- Założyciele projektu: Nadav Hollander oraz @z0age ze świata krypto
- Cena usługi: 9,99 dolara miesięcznie po 7-dniowym okresie próbnym
- Bot obsługuje niszowe tematy: od anime po lokalną gastronomię
- Narzędzie wykorzystuje gotowe modele AI na autorskiej infrastrukturze
Nadav Hollander kontra toksyczna aura serwisu X
Nadav Hollander, który wcześniej pełnił funkcję CTO w OpenSea po przejęciu jego startupu Dharma Labs w 2022 roku, miał dość specyficznej relacji z platformą Elona Muska. Z jednej strony cenił merytoryczne treści, z drugiej nie znosił wszechobecnej agresji i polaryzacji. Noscroll powstał w trakcie jego zawodowej przerwy jako cyfrowy pełnomocnik, który ma nas wyręczyć w najbardziej odmóżdżającej czynności współczesności.
Hollander bez ogródek porównuje media społecznościowe do fast foodu: bywają uzależniające i chwilowo satysfakcjonujące, ale w ogólnym rozrachunku są bardzo przygnębiające dla psychiki. Według twórcy idealnym użytkownikiem bota jest osoba, która musi trzymać rękę na pulsie ze względów zawodowych, ale nie chce przy tym tracić kontaktu z rzeczywistością przez ciągłe odświeżanie aplikacji.
W budowie narzędzia pomógł mu współzałożyciel ukrywający się pod nickiem @z0age, deweloper open source znany w środowisku krypto. Choć inwestorzy już ustawiają się w kolejce z portfelami, duet na razie wstrzymuje się z decyzjami o zewnętrznym finansowaniu, stawiając na organiczny rozwój produktu.
X has the best information on the internet and the worst incentives & culture.
meet noscroll — the AI that doomscrolls it for you and texts you just the things that matter.
no feed. no brainrot. no ragebait. just signal.
try it for free → https://t.co/XqdExWR13j 🙅🏼♂️ pic.twitter.com/EaHt2zfb7k
— noscroll (@noscroll) April 21, 2026
Jak Noscroll filtruje internet za Ciebie?
Konfiguracja bota odbywa się w najbardziej naturalny sposób – poprzez czat. Po prostu piszesz maszynie, jakie tematy Cię interesują, a jakie ma omijać szerokim łukiem. Noscroll agresywnie przeczesuje X, portale informacyjne, Reddit, Hacker News, Substack, a nawet specjalistyczne publikacje naukowe czy doniesienia z lokalnego ratusza.
System serwuje podsumowania z linkami w wybranym przez Ciebie tempie: raz na tydzień dla świętego spokoju lub kilka razy dziennie dla informacyjnych narkomanów. Co ważne, bot potrafi wyłapać breaking news i wysłać natychmiastowy alert SMS. Maszyna uczy się na podstawie Twoich reakcji, by z czasem coraz lepiej odsiewać ziarno od plew i eliminować ragebait.
Podobnie jak opisywana u nas funkcja Auto Browse w Chrome od Google, mamy tu do czynienia z agentem AI, tyle że wyspecjalizowanym w kurateli treści. Noscroll korzysta z gotowych modeli językowych osadzonych na własnej infrastrukturze, które zostały precyzyjnie dostrojone za pomocą zaawansowanego promptingu.
Nisze, których nie ogarniesz bez pomocy AI
Hollander przyznaje, że zaskoczyła go kreatywność użytkowników, którzy wykraczają daleko poza branżę tech. Bot służy im do śledzenia premier w świecie anime, monitorowania otwarć nowych restauracji w Kioto czy wyłapywania ogłoszeń o pracę i fali zwolnień w konkretnych sektorach. Dziennikarze z kolei zaprzęgają go do pilnowania lokalnej polityki.
Obecnie bot radzi sobie z zamkniętymi grupami na Telegramie, a integracja z kolejnymi komunikatorami jest już w drodze. Jak zauważa Hollander, ludzie mają ogromną potrzebę śledzenia bardzo specyficznych wątków, których algorytmy głównych platform często nie potrafią odpowiednio wyeksponować bez dorzucania do nich tony śmieci.
Adopcja narzędzia po premierze sprzed kilku dni postępuje błyskawicznie. Usługa jest dostępna pod adresem noscroll.com – wystarczy wybrać opcję „Text your agent”, by rozpocząć konfigurację. Siedmiodniowy darmowy okres próbny pozwala bezboleśnie sprawdzić, czy taki format konsumpcji treści faktycznie uwalnia głowę od zbędnego stresu.
Spokój ducha wyceniony na 9,99 dolara
Miesięczny abonament za tę przyjemność wynosi 9,99 dolara miesięcznie i można go anulować w dowolnym momencie bez zbędnych formalności. Twórcy nie wykluczają, że w przyszłości pojawią się modele rozliczeniowe uzależnione od intensywności użytkowania bota, ale na razie stawiają na prostotę.
Choć pomysł płacenia za to, by AI czytało za nas internet, może wydawać się ironiczny, Hollander obiecuje czysty sygnał bez grama „brainrotu”. W dobie, gdy platformy społecznościowe robią wszystko, by zatrzymać nas przed ekranem jak najdłużej, taka inwestycja w higienę cyfrową wydaje się całkiem sensownym ruchem. Warto dać mu szansę, jeśli czujesz, że X kradnie Ci zbyt wiele cennych godzin.
Noscroll to nie tylko filtr, to Twój osobisty asystent, który nie ma emocji i nie daje się wciągnąć w internetowe pyskówki.
Źródła:
TechCrunch, noscroll.com
