Wyobraźcie sobie olimpijski debiut marzeń: rodzeństwo wykonuje karkołomne podnoszenie w efektownym piruecie, a komentator NBC rzuca mimochodem: „pierwsza część tego utworu została wygenerowana przez AI”. Brzmi jak scenariusz science-fiction? Dla Kateřiny Mrázkovej i Daniela Mrázka to rzeczywistość, która właśnie stała się faktem na lodowej tafli.
TL;DR
- Czeska para Mrázków jako pierwsza w historii wystąpiła na Igrzyskach do muzyki z generatora AI.
- Utwór „w stylu Bon Jovi” okazał się zlepkiem tekstów innych wykonawców.
- ISU dopuszcza AI, by zawodnicy mogli oszczędzać na licencjach za światowe hity.
- Mimo świetnej techniki, duet zebrał krytykę za zastąpienie ludzkiej kreatywności „cyfrową papką”.
Debiut rodzeństwa Mrázków na olimpijskim lodzie
Kateřina Mrázková, licealistka z Nymburka dzieląca czas między gimnastykę a grę na pianinie, oraz jej brat Daniel, student i pasjonat śpiewu, dotarli na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Milano-Cortinie po latach morderczych treningów. To rodzeństwo z klubu KK Nymburk, które jako pierwsi Czesi w historii sięgnęło po tytuł mistrzów świata juniorów w tańcu na lodzie w 2023 roku. Aby wejść na szczyt, przenieśli się do włoskiej miejscowości Egna, gdzie pod okiem trenerów Matteo Zanniego i Barbory Reznickovej szlifowali swoje umiejętności. Ich debiutancki taniec rytmiczny – otwierający zmagania – obfitował w wirujące podnoszenia przypominające akrobacje cyrkowe, co amerykańscy komentatorzy NBC określili mianem „superludzkiego” wyczynu.
Temat przewodni sezonu narzucony przez Międzynarodową Unię Łyżwiarską to „muzyka, style taneczne i emocje lat 90.”. Podczas gdy faworyci, tacy jak Madison Chock i Evan Bates z USA, postawili na klasykę od Lenny’ego Kravitza, a Brytyjczycy Lilah Fear i Lewis Gibson wybrali hity Spice Girls, Mrázkowie postanowili zaryzykować. Ich program to hybryda: połowę stanowi kultowe „Thunderstruck” AC/DC, a drugą połowę „One Two by AI (of 90s style Bon Jovi)”. Wybór ten, choć formalnie zgodny z przepisami, wprawił obserwatorów w niemałe osłupienie.
Co kryje się za „One Two by AI”?
Oficjalne dokumenty Unii Łyżwiarskiej identyfikują muzykę do tańca rytmicznego jako „One Two by AI (of 90s style Bon Jovi)” płynnie przechodzące w utwór AC/DC. Twórcy nie ujawnili, jakiego konkretnie generatora użyli – prawdopodobnie był to jeden z modeli trenowanych na gigantycznych bazach danych, które potrafią wypluć najbardziej prawdopodobne sekwencje dźwięków na podstawie prostego polecenia. Fakt wykorzystania sztucznej inteligencji został odnotowany przez komentatora NBC już w trakcie transmisji, co natychmiast podgrzało atmosferę w mediach społecznościowych.
Sam program muzycznie stara się łączyć AI-rocka z gitarową energią AC/DC, co teoretycznie wpisuje się w klimat lat 90. Problem w tym, że pierwsza część brzmi niepokojąco znajomo: wokal łudząco przypomina barwę Jona Bon Jovi, a struktura jest chwytliwa, lecz warstwa tekstowa budzi poważne wątpliwości. Shana Bartels, dziennikarka prowadząca newsletter „Figure Skating for Baseball Nerds”, jako pierwsza nagłośniła ten problem już w listopadzie 2025 roku na platformie Patreon.
Po zawodach Skate Canada w programie zaszły pewne zmiany: z kurtki Daniela zniknęło logo AC/DC, a utwór wygenerowany przez AI otrzymał nową warstwę tekstową. Mimo tych zabiegów, całość wciąż sprawia wrażenie estetyki „kopiuj-wklej” rodem z najgorszych zakamarków ery MTV.
Historia plagiatów w ich muzyce od AI
Na początku sezonu sztuczna inteligencja zaserwowała duetowi utwór z tekstami takimi jak „Every night we smash a Mercedes-Benz!”, „Wake up, kids / We got the dreamer’s disease” czy „First we run, and then we laugh ’til we cry”. To nie są inspiracje – to dosłowne cytaty z przeboju „You Get What You Give” grupy New Radicals z 1998 roku. Bartels bez ogródek nazwała to „stuprocentowym plagiatem”, argumentując, że algorytm nie stworzył nowej jakości, lecz po prostu ukradł cudzą własność pod szyldem „stylu Bon Jovi”.
Gdy wokół sprawy zrobiło się głośno, tekst zmieniono na frazy typu „raise your hands, set the night on fire”, co z kolei jest niemal kalką z utworu „Raise Your Hands” Bon Jovi z 1986 roku (który, nawiasem mówiąc, nawet nie pochodzi z lat 90.!). Melodia, progresja akordów i sposób frazowania tylko utwierdzają w przekonaniu o wtórności tego dzieła. Bartels w kolejnym wpisie na Patreon wyśmiewa to jako typowy „AI slop” – bezmyślną papkę z rymami pokroju „raise the fire tonight”, generowaną bez ładu i składu.
To zjawisko pokazuje szerszy problem: algorytmy muzyczne, szkolone na danych z prawnej szarej strefy, często zwracają przetworzone oryginały zamiast autentycznej twórczości. Mrázkowie prawdopodobnie liczyli na tanią ścieżkę dźwiękową, ale w zamian otrzymali wizerunkowy kryzys, który odbił się echem w serwisach takich jak Gizmodo czy Yahoo Sports.
Zasady łyżwiarstwa: dlaczego AI przechodzi?
Międzynarodowa Unia Łyżwiarska w komunikacie nr 2704 z maja 2025 roku jasno określiła ramy tańca rytmicznego. Przepisy dopuszczają remiksy, covery oraz muzykę generowaną przez AI, o ile zawodnicy posiadają odpowiednie zgody autorskie. Od listopada 2025 roku oficjalnie potwierdzono, że algorytmy są dozwolone, co miało być ukłonem w stronę par chcących uniknąć bajońskich sum za licencje na światowe hity.
To na sportowcach spoczywa obowiązek zadbania o czystość prawną utworów, a Unia jedynie weryfikuje formalne zgłoszenia – dlatego „One Two by AI” widnieje w profilu Czechów bez żadnych ostrzeżeń. Większość ekip woli jednak nie stąpać po cienkim ludzie i wybiera sprawdzone przeboje. Mrázkowie wybrali drogę na skróty, co jest dość gorzką ironią w dyscyplinie, która u swych podstaw ma kreatywność i unikalność.
Taka sytuacja otwiera prawdziwą puszkę Pandory: co się stanie, jeśli prawnicy New Radicals lub Bon Jovi zdecydują się na drogę sądową? Choć federacja stara się unikać skandali, eksperci tacy jak wspomniana Bartels głośno domagają się zakazu stosowania AI w sporcie, by chronić jego artystyczną integralność.
AI kontra kreatywność w sporcie i muzyce
W łyżwiarstwie figurowym, gdzie choreografia jest formą sztuki, muzyka z generatora boli podwójnie. Symbolizuje pójście na łatwiznę w czasach, gdy nawet legendy jak Liza Minnelli wydają albumy wspierane algorytmami. Mrázkowie, legitymujący się świetnymi wynikami (jak 188,84 pkt z Tallinna 2024), zasługują na uznanie za technikę, jednak ich wybór muzyczny kładzie się cieniem na olimpijskim debiucie.
Fala krytyki w serwisie X i mediach branżowych punktuje absurd tej sytuacji: Igrzyska to święto ludzkiego wysiłku i pasji, a nie popis botów. Cała sprawa przypomina głośną kampanię artystów przeciwko AI-slopowi, której hasłem przewodnim jest „kradzież to nie innowacja”. Czy ISU pod wpływem tego zamieszania zmieni regulamin? Na ten moment czeska para zajęła 17. miejsce, ale dyskusja o etyce w sporcie dopiero nabiera tempa.
Źródła: TechCrunch (https://techcrunch.com/2026/02/10/olympics-czech-ice-dancers-duo-ai-music/), ISU.org (https://www.isu-skating.com/figure-skating/skaters/pairs/katerina-mrazkova-daniel-mrazek, https://results.isu.org/bios/isufs00110767.htm), Patreon Shana Bartels (https://www.patreon.com/posts/mrazkova-and-ai-142706982, https://www.patreon.com/posts/143894585), Gizmodo, Yahoo Sports, NBC Olympics
