Wyobraź sobie, że Wielka Brytania mówi „dość” dominacji amerykańskich gigantów i wykłada na stół 675 milionów dolarów na rozwój własnego ekosystemu. To nie mrzonki – fundusz Sovereign AI właśnie oficjalnie wystartował, obiecując lokalnym talentom nie tylko gotówkę, ale też dostęp do potężnych superkomputerów i ekspresową ścieżkę wizową dla programistów.

TL;DR

  • Fundusz Sovereign AI pompuje 500 milionów funtów w brytyjski sektor sztucznej inteligencji
  • Pierwsza runda finansowania trafiła do Callosum, a 6 innych firm otrzymało miliony godzin GPU
  • Zespołem dowodzą James Wise oraz Joséphine Kant, znana z doświadczenia w Y Combinator
  • Strategia zakłada drastyczne zmniejszenie technologicznej zależności od USA oraz Azji
  • Beneficjenci mogą liczyć na darmową moc obliczeniową, wizy i lukratywne kontrakty rządowe

Czym jest fundusz Sovereign AI?

Rząd Wielkiej Brytanii powołał do życia Sovereign AI, czyli fundusz typu venture capital z portfelem opiewającym na około 500 milionów funtów. Inicjatywa ma na celu wsparcie rodzimych startupów operujących w kluczowych obszarach: od budowy modeli językowych, przez agentową sztuczną inteligencję – zdolną do autonomicznego działania – aż po zaawansowane odkrywanie nowych leków. To fundament strategii ogłoszonej w styczniu 2025 roku, według której UK ma przestać być jedynie konsumentem technologii i stać się jej pełnoprawnym twórcą.

Mechanizm działania funduszu odbiega od standardów rynkowych. Oprócz zastrzyku gotówki, startupy otrzymują „wejściówkę” do brytyjskiej sieci superkomputerów, priorytetowe traktowanie wniosków wizowych dla zagranicznych ekspertów oraz realną szansę na zdobycie zamówień publicznych. Liz Kendall, brytyjska sekretarz ds. technologii, zainaugurowała projekt podczas wizyty w siedzibie Wayve.

Sovereign AI to coś, czego rząd nigdy wcześniej nie robił. Jego unikalne podejście pomoże przełamać bariery hamujące brytyjskie innowacje – zadeklarowała z optymizmem.

Choć to na Wyspach narodziły się potęgi pokroju DeepMind czy ARM, to obecnie najważniejsze karty w grze o projektowanie chipów czy duże modele AI rozdają gracze z USA i Azji. Sovereign AI ma być próbą odzyskania kontroli nad tym procesem, choć sceptycy zauważają, że całkowita suwerenność technologiczna w dzisiejszym świecie może okazać się jedynie kosztowną iluzją.

Kto prowadzi Sovereign AI?

Za sterami funduszu stanęły postacie, które o robieniu biznesu w technologiach wiedzą niemal wszystko. Przewodniczącym został James Wise, partner w Balderton Capital, a u jego boku zasiadła Joséphine Kant, wcześniej związana z Dogwood Ventures oraz legendarnym akceleratorem Y Combinator – tym samym, który pomógł wypłynąć na szerokie wody OpenAI. To doświadczone duo z sektora VC ma zagwarantować, że publiczne pieniądze nie zostaną przepalone na projekty bez szans na przetrwanie.

Efekty ich pracy widać już teraz. Pierwszym beneficjentem kapitałowym został startup Callosum, który rozwija oprogramowanie umożliwiające płynną współpracę różnych typów procesorów – od klasycznych jednostek CPU po wyspecjalizowane akceleratory AI. Dodatkowo sześć innych podmiotów otrzymało po milion godzin obliczeniowych na państwowych superkomputerach. W tej grupie znalazły się firmy: Prima Mente, Cosine, Cursive, Doubleword, Twig Bio oraz Odyssey, które wykorzystają tę moc do trenowania autorskich modeli i prowadzenia złożonych symulacji.

Lista startupów, które jako pierwsze zyskały dostęp do infrastruktury obliczeniowej, prezentuje się następująco:

  • Prima Mente – koncentruje się na rozwoju bazowych modeli AI
  • Cosine – realizuje zaawansowane symulacje i obliczenia naukowe
  • Cursive – skupia się na projektowaniu autonomicznych agentów AI
  • Doubleword – pracuje nad optymalizacją wydajności procesorów
  • Twig Bio – wykorzystuje algorytmy do przyspieszenia odkrywania leków
  • Odyssey – buduje zaawansowane modele generatywne

Te pierwsze ruchy kadrowe i inwestycyjne jasno pokazują, że brytyjski rząd stawia na konkretne nisze, takie jak bioinformatyka czy innowacje sprzętowe, zamiast próbować walczyć z gigantami na każdym możliwym froncie.

Dlaczego UK potrzebuje takiego funduszu?

Brytyjczycy w końcu przejrzeli na oczy i zrozumieli, że narracja o Dolinie Krzemowej jako jedynym miejscu zdolnym do innowacji jest dla nich zabójcza. Rosaria Taddeo z Oksfordu zauważa bez ogródek:

Byliśmy zbyt naiwni, wierząc w historię, że innowacje dzieją się tylko w USA i że przegapiliśmy pociąg AI.

Teraz Londyn chce wyszarpać dla siebie kawałek z gigantycznego tortu inwestycyjnego, który obecnie karmi głównie amerykańskie korporacje.

Nowy plan nie zakłada jednak naiwnej izolacji, bo nawet mocarstwa takie jak Chiny czy USA są uwikłane w globalne łańcuchy dostaw. Keegan McBride z Tony Blair Institute sugeruje, że kluczem do sukcesu jest specjalizacja. Chodzi o zdominowanie nisz, takich jak hardware do wnioskowania (inference) czy technologie optymalizujące zużycie energii w centrach danych. Dzięki temu Wielka Brytania chce stać się niezbędnym ogniwem w światowym ekosystemie sztucznej inteligencji.

Choć 500 milionów funtów przy miliardowych budżetach Microsoftu czy Google wygląda jak kieszonkowe, to jako kapitał zalążkowy połączony z dostępem do mocy obliczeniowej (compute), fundusz może być zbawienny dla naukowców marzących o własnym biznesie. Tom Wilson z Seedcamp dostrzega tu ogromny potencjał na wykreowanie firm, które będą definiować rynek dla przyszłych pokoleń, o ile tylko uda się zatrzymać najzdolniejszych programistów w kraju.

Wyzwania i perspektywy dla brytyjskiego AI

Czy pełna suwerenność w dziedzinie AI jest w ogóle możliwa? W segmencie największych modeli językowych, gdzie dominują OpenAI, Anthropic i Google, wydaje się to mało prawdopodobne. Próba całkowitego odcięcia się od zagranicznych rozwiązań mogłaby zaowocować powstaniem produktów droższych i technologicznie zacofanych. Zamiast budować mur, Brytyjczycy wolą więc grać w globalnej lidze, ale na własnych, nieco korzystniejszych zasadach.

Fundusz Sovereign AI celuje w te fragmenty łańcucha dostaw, które dają realną przewagę strategiczną. Zależność od partnerów zewnętrznych pozostanie normą, ale sztuka polega na tym, by wypracować pozycję, w której inni będą zależni od nas. Jak podkreśla McBride, na tym polu jest wciąż mnóstwo miejsca do zagospodarowania, zwłaszcza w kontekście specyficznych wdrożeń przemysłowych, o których pisaliśmy w tekście o planach OpenAI na 2026 rok.

Z odrobiną ironii można stwierdzić, że 500 milionów funtów to w tej branży zaledwie „drobne na waciki”, ale w połączeniu z superkomputerami i ułatwieniami wizowymi, projekt ma szansę przyciągnąć topowe talenty. Jeśli Wise i Kant dobrze rozegrają tę partię, UK może wreszcie złapać wiatr w żagle i przestać nerwowo gonić uciekający amerykański pociąg, budując własną, solidną stację przesiadkową dla innowacji.

Źródła:

Wired.com, sovereignai.gov.uk, gov.uk/government/news/ai-firms-pioneering-drug-discovery…, gov.uk/government/speeches/tech-secretary-launches-sovereign-ai

Najczęściej zadawane pytania