Gdy bromance Muska i Altmana zamienia się w salę sądową w Oakland, na ławie ląduje Greg Brockman – prezydent OpenAI i współzałożyciel. Jego zeznania z 4 maja 2026 roku, stare zapiski z 2017 i miliardowe stawki pokazują, że misja „dla ludzkości” od początku mieszała się z osobistymi korzyściami. A Musk nie zamierza odpuścić.
TL;DR
- Brockman potwierdził, że jego udział w for-profit OpenAI jest wart blisko 30 miliardów dolarów
- W dziennikach z 2017 roku pisał o „moralnie bankrutującym” przejęciu non-profit i „zarabianiu dla nas”
- Unikał odpowiedzi, dlaczego nie przekazał nadwyżki non-profitowi – zamiast tego mówił o wartości udziałów non-profitu
- Musk pisał do Brockmana dwa dni przed rozprawą: „Będziecie najbardziej znienawidzeni ludźmi w Ameryce”
- Powiązania finansowe z Altmanem i udziałami w Cerebras oraz CoreWeave – Musk zarzuca self-dealing
O co tak naprawdę chodzi w procesie Musk vs Altman?
Zanim przejdziemy do widowiska na sali rozpraw, warto wiedzieć, na jakich fundamentach stoi cała sprawa. OpenAI założono w grudniu 2015 roku jako organizację non-profit, której misją miało być „rozwijanie sztucznej inteligencji z korzyścią dla ludzkości”. Elon Musk wpłacił wtedy w ramach darowizn około 38 milionów dolarów (według doniesień CNBC), przez kilka lat zasiadał w zarządzie i z tej pozycji odszedł w 2018 roku. W tym samym roku OpenAI utworzyło spółkę zależną for-profit, a po premierze ChatGPT w listopadzie 2022 firma poszybowała do wyceny ponad 850 miliardów dolarów (dane od inwestorów prywatnych za CNBC z maja 2026).
W 2024 roku Musk pozwał OpenAI, Sama Altmana i Grega Brockmana, zarzucając im naruszenie zobowiązania do utrzymania non-profitowego charakteru i misji charytatywnej. Microsoft, który zainwestował w OpenAI łącznie 11 miliardów dolarów, jest współpozwany za pomocnictwo. Podstawy prawne to breach of charitable trust (naruszenie powiernictwa charytatywnego) oraz unjust enrichment (bezpodstawne wzbogacenie). Proces ruszył 27 kwietnia 2026 przed sędzią Yvonne Gonzalez Rogers w sądzie federalnym w Oakland, ma trwać cztery tygodnie, a wyrokować będzie ława dziewięcioosobowa.
Greg Brockman pod ostrzałem adwokata Elona Muska
Greg Brockman stanął na zeznaniach 4 maja 2026. Steven Molo, adwokat Muska, nie bawił się w uprzejmości i od razu przeszedł do konkretów, cytując niewygodne dokumenty. Brockman reagował na to w swoim stylu – pedantycznie poprawiał każde „a” czy „the”, jakby brał udział w debacie licealnej, a nie walczył o wiarygodność firmy wartej fortunę.
Największe napięcie wywołała sekwencja pytań o wartość udziałów Brockmana. Podczas zeznań prezydent OpenAI potwierdził, że jego pakiet w spółce for-profit jest wart blisko 30 miliardów dolarów (relacjonuje to Tech Portal i Yahoo Finance). Molo wykonał tu manewr, który zapadł w pamięć dziennikarzom obecnym na sali: jeden z prywatnych zapisków Brockmana zawierał pytanie „what will take me to $1B?”. Skoro miliard miał być punktem docelowym, dlaczego pozostałe 29 miliardów nie trafiło na cele statutowe fundacji? Brockman zaczął tłumaczyć, że „nie myśli o tym w ten sposób”, że for-profit „został zbudowany krwią, potem i łzami”, a non-profit i tak posiada aktywa wartości 150 miliardów dolarów (cytaty za relacją Courthouse News).
The X post by @ns123abc
, who is live-covering the Musk v. Altman trial, details allegations of self-dealing where both Sam Altman and Greg Brockman held personal stakes in Cerebras while directing OpenAI to commit over $20 billion in deals and loans starting December 2025.… https://t.co/mW5VsvY99z— AgentGreen (@GreenCrypto) May 5, 2026
Cała sytuacja wyglądała jak próba ratowania wizerunku w momencie, gdy liczby przestały się zgadzać z pierwotną ideą. Moim zdaniem to właśnie ten brak transparentności jest gwoździem do trumny narracji o „etycznym AI”, którą OpenAI tak chętnie sprzedawało światu przez ostatnie lata.
Dzienniki z 2017 roku ujawniają plany na for-profit
Najbardziej obciążające okazały się prywatne zapiski Brockmana wyciągnięte z jego komputera, pochodzące z czasów, gdy OpenAI było jeszcze czystym non-profitem. Wpisy są na tyle istotne, że sędzia Gonzalez Rogers cytowała je wprost w styczniowej decyzji odmawiającej OpenAI summary judgment – czyli zatrzymania sprawy bez procesu (informacja za digestem branżowym Tech-Reader z kwietnia 2026).
Trzy fragmenty z dziennika, które padły na sali rozpraw (cytaty według relacji The Verge i Courthouse News):
„btw another realization from this is that it’d be wrong to steal the non-profit from him. to convert to a b-corp without him. that’d be pretty morally bankrupt and he’s really not an idiot” – Brockman pisze tu o Musku, używając niemal tych samych słów, które Musk powtarzał na sali sądowej dziewięć lat później.
„maybe we should just flip to a for-profit. making money for us sounds great and all” – luźne przemyślenie czy plan? Brockman w sądzie tłumaczył, że to był wyraz frustracji, nie strategia.
„cannot say we are committed to the non-profit. don’t wanna say we’re committed. if three months later we’re doing a b-corp it is a lie” – tu obrona zrobiła się szczególnie pokrętna. Brockman twierdził, że nie chciał deklarować wiecznego przywiązania do formuły non-profit, bo za kilka miesięcy mogłoby to zostać uznane za kłamstwo.
Prawnicy Muska wykorzystują te wpisy, żeby pokazać ławie przysięgłych, że konwersja na model komercyjny nie była wymuszona potrzebami technologicznymi, tylko planowana od dawna. Co istotne – wpisy powstały w 2017 roku, a więc przed utworzeniem capped-profit subsidiary (2019), przed kluczową inwestycją Microsoftu i przed wyceną sięgającą setek miliardów dolarów. To nie są zapiski nakreślone post factum.
Konflikty interesów: dlaczego Cerebras to centralny problem?
Druga linia ataku Muska to klasyczny self-dealing, czyli działanie na własną korzyść kosztem organizacji powierniczej. Brockman miał prywatne udziały w firmach, z którymi OpenAI zawierało wielomiliardowe kontrakty: Cerebras, CoreWeave i Helion Energy (lista za The Verge i Courthouse News). Stripe też pojawił się na liście, ale tu deal jest stosunkowo niewielki – wiele firm korzysta z Stripe, więc kontrakt z OpenAI nie ma takiego ciężaru jak pozostałe.
Najjaskrawszym przykładem jest Cerebras. W kwietniu 2026 OpenAI ogłosiło rozszerzenie partnerstwa kompute z tą firmą do ponad 20 miliardów dolarów na trzy lata – dwukrotność wcześniejszej umowy z 10 miliardów ze stycznia (informacja za The Information i Reuters). W ramach dealu OpenAI dostaje warranty na mniejszościowy pakiet udziałów w Cerebras, które mogą urosnąć do nawet 10% przy spending sięgającym 30 miliardów. Brockman i Altman zainwestowali w Cerebras prywatnie wcześniej, po czym OpenAI – którego są szefami – zawarło kontrakt windujący wycenę tej firmy na drogę do IPO. Innymi słowy: ich prywatne udziały zyskują na wartości przy każdym podpisie pod kontraktem OpenAI.
Zapytany przez Molo, czy kiedykolwiek poinformował Muska o tych powiązaniach, Brockman przyznał, że nie wysłał w tej sprawie żadnego maila ani wiadomości. To nie błahostka – to pytanie o fundamentalne obowiązki powiernicze wobec organizacji założonej jako non-profit.
Drobna ciekawostka, która świetnie obrazuje selektywne podejście Brockmana do non-profitu: w pierwszych latach OpenAI namawiał potencjalnych darczyńców (Muska, Reida Hoffmana, Marissę Mayer) do wpłat po 100 tysięcy dolarów, deklarując, że sam też taką darowiznę przekaże. Pod krzyżowym przesłuchaniem przyznał, że nigdy tego nie zrobił. Molo zapytał wprost:
„czy uważa pan za moralnie bankrutujące powiedzieć, że osobiście wpłaca pan 100 tysięcy, a potem tego nie zrobić?” (cytat za AOL/Yahoo Finance).
Co ten proces oznacza dla branży?
Dla branży technologicznej to coś więcej niż tylko personalna wendeta dwóch miliarderów. Musk żąda od OpenAI i Microsoftu odszkodowania, które według styczniowego filingu jego prawników może sięgnąć 134 miliardów dolarów (kwota powtarzana przez CNBC; Courthouse News operuje wyższą liczbą 150 miliardów, a doniesienia branżowe rozciągają widełki do 100–180 miliardów). Domaga się też usunięcia Altmana i Brockmana ze stanowisk oraz cofnięcia konwersji OpenAI na for-profit.
Ewentualny wyrok korzystny dla Muska może skutecznie zablokować plany giełdowe OpenAI – Brockman zresztą sam przyznał na sali, że spółka „eksploruje” możliwość IPO. To pierwszy proces ławy przysięgłych, który bada, czy konwersja non-profit-to-for-profit dużej firmy AI stanowiła oszustwo. Stawka systemowa jest wyższa niż w jakiejkolwiek dotychczasowej sprawie technologicznej: jeśli sąd uzna, że tak, każda fundacja AI z aspiracjami komercyjnymi będzie musiała przemyśleć swoją strukturę.
Trudno nie odnieść wrażenia, że ideały przegrały tu z arkuszem kalkulacyjnym szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Musk, żądając astronomicznych kwot, wyraźnie pokazuje, że nie spocznie, dopóki nie rozliczy dawnych kolegów z każdego centa.
Źródła:
CNBC (przebieg procesu, kwota darowizn Muska, wycena OpenAI, kwota 134 mld USD ze styczniowego filingu); Courthouse News (zeznania Brockmana, podstawy prawne, 150 mld USD); The Verge (treść zapisków z 2017, lista firm z konfliktami interesów); Tech Portal i Yahoo Finance (wartość pakietu Brockmana 30 mld USD); AOL/Yahoo Finance (krzyżowe przesłuchanie ws. niezrealizowanej darowizny 100 tys. USD); The Information i Reuters (kontrakt OpenAI–Cerebras na 20 mld USD); The Ringer (relacje z sali rozpraw); Tech-Reader (cytowanie zapisków przez sędzię Gonzalez Rogers); Bloomberg (wymiana wiadomości ws. ugody).
